Podwyżka za ciepło, o której mieliśmy się dowiedzieć po wyborach. Prezes MEC: „Podwyżka będzie dużo niższa i nie dotknie wszystkich”

Mieszkańców Kołobrzegu czekają podwyżki cen ciepła. Do informacji pierwsi dotarli dziennikarze Gazety Kołobrzeskiej. Dziś głos w sprawie zabrał prezes Miejskiej Energetyki Cieplnej, Andrzej Olichwiruk.

Miejska Energetyka Cieplna podniesie stawki o 10 %. Taką informację otrzymali dziennikarze lokalnej gazety z Urzędu Regulacji Energetyki, który zatwierdza taryfy dla firm sprzedających energię cieplną. Co ciekawe, zapytany przez nich o planowany wzrost cen prezes MEC, Andrzej Olichwiruk miał być zdziwiony ich pytaniem. Poinformował za to, że obecna taryfa obowiązuje do lutego i on nic o podwyżkach nie wie.

Tymczasem jak wynika z informacji uzyskanych przez Gazetę w URE, MEC jeszcze w sierpniu zwrócił się z wnioskiem o zmianę obowiązującej taryfy. Decyzja w URE zapadła na początku października. Spółka na wprowadzenie nowej stawki musi poczekać od 14 do 45 dni od opublikowania decyzji w dzienniku wojewódzkim. W praktyce MEC może podnieść opłaty już w listopadzie.

Dziś głos w sprawie zabrał prezes spółki komunalnej, Andrzej Olichwiruk. Według jego wyjaśnień podwyżki będą dużo niższe niż podano i dotkną one tylko mieszkańców, dla których ciepło jest wytwarzane z miału węglowego. Obiekty, które opalane są kotłem gazowym, unikną podwyżki.

Ceny mają wzrosnąć, bo rosną ceny paliw i ceny uprawnień do emisji Co2. W styczniu MEC płacił za tonę wyemitowanego dwutlenku węgla 6 euro, a w sierpniu już 25. Z kolei tona miału węglowego w 2016 roku kosztowała 240 zł, rok później 290 zł, a dziś 390 zł.

To o ile w końcu wzrośnie cena za ciepło? Jak przekonywał dziś prezes MEC o ok. 5-6 procent. Dla przykładu właściciel mieszkania 70-metrowego po podwyżce będzie miesięcznie płacił za ciepło ok. 6 zł więcej. Nie ulegnie za to zmianie opłata stała. Podwyżka dotyczy tylko mieszkańców, którym dostarczane jest ciepło z ciepłowni centralnej, gdzie są kotły miałowe.

– Jeżeli chodzi o przekaz o zysku spółki i że mimo tego zysku są podnoszone ceny, to jest to przekaz fałszywy. W ubiegłym roku obrachunkowym zysk osiągnięty przez spółkę to 235 tysięcy złotych. Planowany na przyszły rok to 110 tys. zł. To nie są duże kwoty. – mówił dziś podczas konferencji prasowej Andrzej Olichwiruk, odnoszą się do informacji, że MEC wypracowuje roczną dywidendę na poziomie miliona złotych. I dodaje: – Przypomnę, że w ubiegłym roku była obniżka o 3,3 procent. A więc ta podwyżka 5 czy 6 procentowa będzie w porównaniu do 2016 roku w rzeczywistości podwyżką tylko o ok. 2 procent.

Dziennikarze podczas dzisiejszej konferencji dopytywali, dlaczego prezes MEC nie udzielił im ich tych informacji kilka dni temu, gdy pytali, czy będą podwyżki. Dziś nie potrafił przekonująco odpowiedzieć na to pytanie.  – Zawsze pierwszą osobą, która otrzymuje informację z Miejskiej Energetyki Cieplnej jest klient. – mówi Andrzej Olichwiruk.

Do sprawy odniósł się też dziś Maciej Bejnarowicz, były już kandydat PiS na prezydenta Kołobrzegu, który w ostatnich wyborach samorządowych uzyskał mandat radnego Rady Miasta.

– To była wiedza tajemna, ukrywana przed wszystkimi w mieście. Smaczku dodaje fakt, że Anna Mieczkowska niby nie wiedziała, a przecież szefem jej sztabu jest nie kto inny jak Andrzej Olichwiruk, prezes MEC, a szefem rady nadzorczej spółki jest mąż kandydatki. – mówił M. Bejnarowicz.

1 Komentarz

Napisz komentarz
  1. Listopad 02, 13:34 Zenek

    podwyzka o 6 zł o co ten szum, się pytam? Z 500 plus zapłacą i nawet nie zauważą

    Reply this comment

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Your e-mail address will not be published. Also other data will not be shared with third person. Required fields marked as *

*

Send this to friend