Porozumienie ze związkowcami to samodzielna inicjatywa SLD i PdK WD. „Platforma stara się pełnić rolę hegemona, zresztą my też”

Sojusz Lewicy Demokratycznej i Porozumienie dla Kołobrzegu Wioletty Dymeckiej coraz głośniej mówią własnym głosem i nie godzą się na hegemonię Platformy Obywatelskiej w wyborczej koalicji Stowarzyszenie Kołobrzescy Razem. Przykład? Dzisiejsza konferencja podczas której po raz kolejny SLD i PdK WD wystąpili samodzielnie, bez swoich koalicjantów.

Na zdjęciu (od lewej) Sławomir Kargul (SLD), Jacek Kuś (SLD), Bogdan Błaszczyk (SLD) i Wioleta Dymecka (PdK WD).

Sojusz Lewicy Demokratycznej i Porozumienie dla Kołobrzegu Wioletty Dymeckiej, które w Radzie Miasta tworzą wspólny klub radnych, podczas dzisiejszej konferencji wystąpili bez swoich koalicjantów ze Stowarzyszenia Kołobrzescy Razem, czyli bez PO i PSL, z którymi idą razem do wyborów samorządowych. Przyznali też, że od wielu tygodni prowadzili rozmowy z pracownikami spółek miejskich i przedstawicielami związków zawodowych. Efektem tych rozmów jest porozumienie, które miało jeszcze dziś zostać przedstawione Kołobrzeskim Razem i Annie Mieczkowskiej, kandydatce na prezydenta miasta.

Rozmowy ze związkowcami i porozumienie

-Nie były to łatwe rozmowy, ale dobre i konstruktywne. W spółkach jest wiele do zrobienia. – mówił dziś podczas spotkania z dziennikarzami Jacek Kuś, szef powiatowych struktur SLD w Kołobrzegu – Chcieliśmy aby te rozmowy zakończyły się konkretną umową pomiędzy SLD i klubem radnych, a przedstawicielami związków zawodowych i tak się stało.

Co jest w porozumieniu? Obie strony sformułowały siedem punktów, które SLD i PdK WD przedstawiły do realizacji Kołobrzeskim Razem i Annie Mieczkowskiej. Jeden z nich mówi o przeprowadzeniu audytu we wszystkich miejskich spółkach.

-Janusz Gromek kończy kadencję. Wiemy, że ma swój styl sprawowania władzy w mieście i ma prawo by powoływać prezesów spółek i ma prawo czy obowiązek sprawowania kontroli nad spółkami, ale to jest linia, taktyka czy filozofia myślenia Janusza Gromka. My do końca się z tą linią nie zgadzamy. – dodawał Jacek Kuś – I chcielibyśmy aby we wszystkich spółkach od nowej kadencji przeprowadzono doraźną kontrolę działań i bilans otwarcia, które dadzą nowemu prezydentowi jasność co w tych spółkach trzeba zmienić, poprawić i jak te spółki mają być na przyszłość prowadzone. Bez tego nie da się otworzyć nowej karty w samorządzie.

Kolejny punkt (wszystkie siedem publikujemy pod tekstem) dotyczy wprowadzenia do składu Rad Nadzorczych w miejskich spółkach drugiego przedstawiciela pracowników.

-Prezydent z własnej woli by tego nie zrobił dlatego, że związki zawodowe w tym roku na przełomie kwietnia i maja wystosowały pismo w tej sprawie i prezydent odmówił. – mówiła z kolei Wioletta Dymecka – Żartowałam nawet, że cieszę się, że spotkanie (chodzi o dzisiejsze spotkanie prezydenta Kołobrzegu z przedstawicielami związków zawodowych – dop. red.) jest przed sesją absolutoryjną 28 czerwca, bo jeżeli prezydent nie dotrzyma słowa, to wyciągniemy konsekwencje.

„Platforma stara się pełnić rolę hegemona, zresztą my też”

Porozumienie ze związkami zawodowymi i warunki postawione Kołobrzeskim, o których SLD i PdK WD wolą mówić „punkty współpracy”, to kolejna samodzielna inicjatywa tego środowiska. Wcześniej SLD i PdK WD wystąpili z projektem uchwały o dofinansowaniu zabiegów in vitro z miejskiej kasy. Oba te działania oraz zawoalowana krytyka prezydenta Kołobrzegu podczas dzisiejszej konferencji, można uznać za przejaw wewnętrznej walki o podmiotowość mniejszych koalicjantów w Kołobrzeskich Razem.

-To nie są warunki, to są punkty współpracy. – podkreślał Jacek Kuś – Jeżeli nasza wspólna kandydatka Anna Mieczkowska wygra wybory prezydenckie to bezwzględnie te punkty muszą być zrealizowane.

-Platforma stara się pełnić rolę hegemona, zresztą my też – rzucił w pewnym momencie dzisiejszego spotkania z dziennikarzami Bogdan Błaszczyk (SLD).

Siedem punktów porozumienia zawartego między SLD i Porozumieniem dla Kołobrzegu Wioletty Dymeckiej, a związkami zawodowymi miejskich spółek w Kołobrzegu

1.Przywrócenie dwóch pracowników do składu Rad Nadzorczych w miejskich spółkach.

2. Zaniechanie wszelkich działań mających na celu prywatyzację spółek miejskich.

3.We wszystkich sprawach dotyczących rozwoju spółek i spraw pracowniczych respektować wszystkie normy i prawa wynikające z kodeksu pracy i uprawnień związków zawodowych pracowników.

4. Przeprowadzenie audytu we wszystkich spółkach miejskich.

5. Współdecydowanie pracowników o polityce kadrowej spółek.

6. Powołanie pełnomocnika do spraw kontaktów pracowników z prezydentem miasta

7. Kolejny prezydent będzie dążył i wymagał od prezesów spółek miejskich aby taryfy były zminimalizowane tak aby mieszkańcy nie finansowali nadwyżki finansowej w spółkach i dywidendy, którą spółki wpłacają do Urzędu Miasta.

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend