Susza. Miasta apelują o ograniczenie zużycia wody. Kołobrzeg czekają podobne restrykcje?

You are currently viewing Susza. Miasta apelują o ograniczenie zużycia wody. Kołobrzeg czekają podobne restrykcje?

Od początku maja już ponad 300 polskich miejscowości zaapelowało do mieszkańców o ograniczenie zużycia wody. Pytamy, czy Kołobrzeg ma wystarczające zasoby i czy grożą nam podobne restrykcje.

Fot. Archiwum/Marek Augustyniak. Na zdjęciu Parsęta. 

W 12 województwach w niektórych ujęciach wody w sierpniu poziom wód podziemnych może spaść poniżej stanu „niskiego ostrzegawczego” – ogłosiła Państwowa Służba Hydrogeologiczna. Wśród zagrożonych regionów jest również Pomorze Zachodnie.

W naszym województwie najgorzej jest w Rewalu. Na początku miesiąca wójt zakazał tam podlewania ogródków, mycia samochodów czy napełniania basenów. Złamanie zasad ma być traktowane jako wykroczenie. Z apelem do mieszkańców o ograniczenie zużycia wody, wyszły także władze m.in. Drawska Pomorskiego, Białogardu i Polanowa.

Kołobrzeg i powiat kołobrzeski

Kołobrzeg i powiat kołobrzeski czerpie wodę ze studni głębinowych w Bogucinie i Rościęcinie. Czy kołobrzeżanie usłyszą podobny apel? – Nie. – odpowiada Paweł Hryciów, prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji. I dodaje: – Wręcz przeciwnie. Oczekujemy, że ten odbiór wody będzie większy. Życzylibyśmy sobie, żeby przyjechało do Kołobrzegu więcej gości  i żeby ta sprzedaż wody skoczyła. W tej chwili jest ona niższym poziomie niż w ubiegłym roku.
Jak mówi prezes MWiK przed miejską spółką stoi wyzwanie innego rodzaju. W perspektywie kilku następnych lat „Wodociągi” będą musiały przygotować się technicznie do rozbudowy sieci. Jest to związane z rosnącą liczbą odbiorców wody.
Z kolei w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Szczecinie spytaliśmy o poziom wody w Parsęcie. – Jest niski poziom wody, ten spadek jest widoczny i wciąż jest tendencja spadająca. – informuje Michał Kaczmarek z RZGW. – To jest stan wody poniżej średniej, aczkolwiek napełnienie wodami morskimi jest na tyle na dobrym poziomie, że nie możemy mówić jeszcze o stanie krytycznym. Na terenie województwa tylko Odra graniczna, na wysokości miejscowości Widuchowa, jest mocno poniżej poziomu.

Ekspert ostrzega „Przygotujmy się na braki wody pitnej”

Sytuację z malejącymi zasobami wody w Polsce w rozmowie z portalem ekologia.pl tak ocenił dr hab. inż. Zbigniew Karaczun ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego oraz Koalicji Klimatycznej: „Polska naturalnie nie dysponuje dużą ilością zasobów wodnych. W tej kwestii mamy podobny potencjał do Egiptu, który leży przecież w północnej Afryce. Statystycznie na mieszkańca Europy przypada 4600 m3 wody na rok, a na mieszkańca Polski tylko 1600 m3 na rok. (…). Od połowy lat 90. mamy w Polsce permanentną suszę letnią, a 2018 rok był pod tym względem najgorszy od blisko stu lat. Na bardzo złą sytuację ogólną wpływają też bezśnieżne zimy oraz suche jesienie. Niestety, wzrost średniej temperatury spowoduje jeszcze bardziej intensywne parowanie. Ponadto pozwalamy, żeby woda opadowa nam po prostu uciekała, nie próbujemy jej retencjonować i zwalniać jej odpływu do Bałtyku. Równocześnie zużycie wód podziemnych w celach konsumpcyjnych, ale też na inne cele, w ostatnich latach znacząco wzrasta.”

Dodaj komentarz