Wniosek o kontrolę w powiecie odrzucony. Radny Bieńkowski mówi o „skutecznym, wulgarnym ostracyzmie”

Radni powiatu Henryk Bieńkowski i Barbara Aściukiewicz (klub PiS) zrezygnowali z komisji rewizyjnej. Decyzję podjęli podczas czwartkowej sesji Rady Powiatu po tym, jak ich wniosek o kontrolę w powiecie został odrzucony. – To wulgarny ostracyzm.(…). Nie będziemy pobierać wyższych diet jako członkowie komisji rewizyjnej, skoro nie pozwala nam się pracować. – mówił podczas konferencji radny Bieńkowski.

Na zdjęciu (od lewej) Barbara Aściukiewicz, Henryk Bieńkowski i Ilona Polan, radni klubu PiS w Radzie Powiatu. 

Radny Bieńkowski złożył podczas czwartkowej sesji Rady Powiatu wniosek o doraźną kontrolę przez Komisję Rewizyjną wniosków składanych do budżetu powiatu kołobrzeskiego przez stowarzyszenia i organizacje pożytku publicznego pod kątem ich poprawności stosowania przepisów prawa. Na kontrolę nie zgodzili się jednak radni większościowej koalicji klubów PO, PSL i SLD w Radzie Powiatu (choć nie wszyscy radni tych klubów byli przeciw – w głosowaniu wstrzymali się Agnieszka Bany i Marcin Pawlak z PSL-u oraz przewodniczący Ryszard Szufel PO). Są to kluby, które stanowią w Radzie polityczne zaplecze organu wykonawczego, którym jest Zarząd Powiatu ze starostą na czele.

-Mamy informację, że te wnioski nie są czasami kompletne, nie spełniają wymogów przepisów.(…). Urządzane są nabory konkursowe pod konkretne wnioski, o których wiadomo już od pół roku, że one są pisane przez konkretny podmiot, a później pod ten konkretny podmiot przygotowuje się quazi sztuczny konkurs, żeby wybrać właśnie ten podmiot. Według mnie to farsa i nie powinno się tego tak przeprowadzać.

W ten sposób radny Bieńkowski nawiązał do sytuacji, którą opisał wcześniej blog Niezależne Media. Przypomnijmy w dużym skrócie, że autorka tekstu, Żaneta Czerwińska, opisała przypadek konkursu, którego zadanie pokrywało się z tytułami publikacji, które miały być przygotowywane już dużo wcześniej przez jednego z autorów.

-Rezygnacja wynika z tego, że jest stosowany skuteczny, jednoznaczny i taki wulgarny ostracyzm wobec nas jak członków komisji rewizyjnej. – tłumaczył radny Henryk Bieńkowski.  – Polega to na tym, że nasze projekty i pomysły na kontrole są blokowane. – mówił. I dodał:  – Nie jesteśmy w stanie normalnie pracować. Nie chcemy bezpodstawnie pobierać pieniędzy, bo członkowie komisji rewizyjnej mają wyższe diety niż pozostali radni, uznaliśmy, że nie jesteśmy godni pobierania tych pieniędzy, skoro nie możemy pracować jako członkowie komisji.

Radni PiS nie rezygnują jednak do końca z prób kontrolowania działań powiatu. Zapowiedzieli, że będą korzystać z art 24 ustawy o samorządzie powiatowym, który pozwala im wchodzić do jednostek podlegających pod powiat i kontrolować np. dokumentację.

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend