Po tym jak wbrew zapowiedziom na październikową sesję Rady Gminy Kołobrzeg nie trafił projekt uchwały zmian planistycznych konieczny, by wybudować schronisko dla zwierząt przy ul. Wspólnej w Korzyścienku, pytamy, co dalej z planami budowy nowoczesnego przytuliska.
Schronisko przy ul. Wspólnej miało powstać na miejskiej działce, która leży w granicach administracyjnych sąsiedniego samorządu – gminy wiejskiej Kołobrzeg. Dlatego tamtejsza Rada Gminy musiałaby wyrazić zgodę na konieczne zmiany planistyczne, by w ogóle mówić o budowie w tym miejscu przytuliska dla czworonogów. Tymczasem projekt uchwały w tej sprawie nie został nawet skierowany pod obrady radnych. To reakcja gminy na protesty mieszkańców Radzikowa i Grzybowa.
O to czy w ogóle działka przy Wspólnej jest jeszcze brana pod uwagę pytamy wójta Włodzimierza Popiołka.
– Współpracujemy z miastem w tym temacie, dlatego, że budowa nowego schroniska dla zwierząt leży w interesie również naszej gminy (bezdomne zwierzęta z terenu gminy trafiają do miejskiego schroniska w Kołobrzegu – dop. red.) – odpowiada wójt Popiołek. I przyznaje: – Bierzemy pod uwagę inne lokalizacje na terenie gminy.
Dopytywany przez nas, gdzie dokładnie mogłoby więc powstać nowe schronisko, mówi tylko: – Za wcześnie jeszcze, by mówić o konkretach.
Przypomnijmy, że byłaby to już trzecia propozycja lokalizacji schroniska dla zwierząt. Oprócz dużej działki przy ul. Wspólnej w Korzyścienku, wciąż brany jest pod uwagę miejski teren przy ul. 6. Dywizji Piechoty, nad Parsętą. Tu jednak też słychać głosy sprzeciwu – oprotestowali ją już właściciele pobliskich ogródków działkowych i część mieszkańców Budzistowa, którzy sąsiadowaliby z przytuliskiem przez rzekę.
Do tematu wrócimy.