Nie chcę, ale muszę? Radni uchwalili duże podwyżki dla siebie i prezydent miasta

You are currently viewing Nie chcę, ale muszę? Radni  uchwalili duże podwyżki dla siebie i prezydent miasta

Radni zwykle mają podczas sesji dużo do powiedzenia, ale gdy dziś głosowali podwyżki dla siebie i prezydent Kołobrzegu, nagle stracili głos. I to akurat w momencie, gdy głosowali projekt budzący duże emocje społeczne.

„Sami sobie podwyżki dają???? Niesłychane!”, „Fajny prezent pod choinkę. Reszta za miskę ryżu” „Tylko podwyżki i podwyżki , a biedny lud dalej BIEDUJE” – to tylko niektóre z komentarzy, jakie pojawiły się w Internecie pod informacjami o planowanych podwyżkach dla samorządowców.

Dziś kołobrzeska Rada Miasta je zatwierdziła. Uchwały zostały przyjęte bez żadnej dyskusji. Radni nie pokusili się o uzasadnienie swoich decyzji, choć zwykle mają dużo do powiedzenia.

W przypadku podwyżki dla prezydent Kołobrzegu nikt nie był przeciw. 8 radnych się wstrzymało. Wiesław Parus z klubu Kołobrzescy Razem, stwierdził tylko, że prezydent miasta o budżecie ponad 300 mln zł powinien zarabiać godnie, a obniżenie wynagrodzeń przez PiS w 2018 roku doprowadziło do tego, że niektórzy podlegli prezydent urzędnicy zarabiają teraz więcej niż ona sama. Skontrował go radny Jacek Kalinowski z klubu PiS, który zaznaczył, że czym innym jest godne zarabianie, a czym innym maksymalne podniesienie wynagrodzenia.

W przypadku podwyżek diet dla radnych było nieco inaczej, ale i te podwyżki przeszły gładko – 11 radnych było za, 7 się wstrzymało, a 2 było przeciw.

Przypomnijmy, że podwyżki dla samorządowców zostały przyznane zgodnie z nowelizacją ustawy o wynagrodzeniach dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, która weszła w życie 1 listopada. I to właśnie na zmiany ustawy, które obligują do podwyżek, powoływali się radni, z którymi rozmawialiśmy pytając ich, czy zgoda na tak wysokie podwyżki jest na miejscu w sytuacji, gdy innych dotykają co najwyżej podwyżki rachunków za gaz czy prąd.

Podwyżki w liczbach

Ile pieniędzy więcej mogą otrzymać kołobrzescy radni? To zależy od funkcji, którą sprawują. Dieta szeregowego radnego wzrasta o 900 zł, do 2 415 zł netto. Przewodniczący Rady dostanie ponad 3 220 zł (o 1,2 tys. zł więcej niż dotąd). Wiceprzewodniczący i przewodniczący komisji rewizyjnej oraz przewodniczący komisji skarg i wniosków – 2 673 zł, a szefowie pozostałych komisji – 2 576 zł. 

Prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska będzie teraz zarabiała 20 039 zł brutto. Wcześniej jej miesięczne zarobki wynosiły 10 620 zł brutto. Podobną kwotę będzie też zarabiał starosta kołobrzeski Tomasz Tamborski. Tu również podwyżka wyniosła blisko 100 proc. Radni powiatowi przyjęli wzrost swoich diet o 50 proc. w przypadku diety szeregowego radnego, a o 85 proc. w przypadku przewodniczącego Rady.

Wszyscy otrzymają trzymiesięczne wyrównanie.

Dodaj komentarz