Mieszkańcy Kołobrzegu będą mogli nadal korzystać z toalet publicznych za darmo? Tak, ale pod warunkiem, że będą posiadać Kołobrzeską Kartę Mieszkańca, która – przypomnijmy – jest wydawana za darmo.
O możliwej korekcie planów w sprawie powrotu do płatnych szaletów, mówiła na antenie Telewizji Kablowej Kołobrzeg, prezydent Anna Mieczkowska.
Przypomnijmy, że miasto ogłosiło przetarg na dzierżawę 16 publicznych ustępów, które mają być płatne. Ruch ten zaskoczył część radnych, którzy skrytykowali nie tylko sam pomysł powrotu do opłat, ale też fakt, że Rada Miasta nic o tych planach nie wiedziała. W tym gronie niezadowolonych radnych jest m.in. Bogdan Błaszczyk z proprezydenckiego klubu Kołobrzescy Razem.
-Toalety pozostaną bezpłatne dla posiadaczy Kołobrzeskiej Karty Mieszkańca, tyle jesteśmy winni mieszkańcom, którzy mają ogromny wkład w budowanie dochodów miasta – stwierdziła dziś na antenie TKK prezydent Kołobrzegu. Oznacza to, że tylko przyjezdni będą płacić za toalety.
Jeżeli prezydent podtrzyma zapowiadaną zmianę, będą musiały zostać zmienione warunki przetargu. Dziś wciąż jeszcze w dokumentacji przetargowej nie ma słowa o zwolnieniu z opłaty tak dużej grupy potencjalnych użytkowników.
Możliwe też, że zamiast zarabiać na publicznych toaletach, miasto będzie musiało do nich wciąż dopłacać. Z pewnością jednak będzie to kwota niższa niż dotychczasowe 1,2 mln zł, które co roku magistrat wydawał na utrzymanie szaletów.
-Na więcej nas nie stać – dodała Anna Mieczkowska wskazując na idące w miliony złotych ubytki miejskich dochodów spowodowane m.in. Polskim Ładem (straty miejskiego budżetu z PIT-ów szacowane są już na 14 mln zł). Finanse publiczne miasta wciąż też odczuwają negatywne skutki pandemii – wpływy z opłaty uzdrowiskowej w styczniu nadal są niższe od tych sprzed pandemii.
-To wszystko sprawia, że być może nie jest to ostatnia trudna decyzja, jaką przyjdzie nam podjąć – zakończyła prezydent Kołobrzegu.
A ponoć jesteśmy bogatym miastem i najlepszym miejscem do życia 🙂