Średnio o 36 procent więcej płacimy w Kołobrzegu za ciepło od 1 kwietnia. To trzecia podwyżka w ciągu niespełna roku – w maju 2021 roku taryfa wzrosła o 6,5 proc., a w listopadzie o kolejne 19 proc.
O powodach podwyżki mówił dziś podczas konferencji Andrzej Olichwiruk, prezes Miejskiej Energetyki Cieplnej. Ceny za ciepło rosną, bo rosną ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla – od 2018 roku stawka za jedna tonę wyemitowanego CO2 wzrosła z 6 do 80 euro, tylko w ciągu ostatnich miesięcy ta cena podskoczyła o 22 euro.
Ceny ciepła rosną, bo rosną też ceny gazu, energii elektrycznej i węgla. Prezes MEC-u nie krył dziś, że kolejne podwyżki są raczej nieuniknione – dziś spółka korzysta jeszcze z węgla zakontraktowanego kilka miesięcy temu i płaci za tonę 313 zł, podczas gdy dziś za tą samą tonę tego surowca trzeba płacić już ok. tysiąca złotych.
Umowa na dostawę węgla po „starej” cenie spółka ma podpisaną do września tego roku.
Na koniec przypomnijmy, że kołobrzeski MEC podobnie jak inne tego typu przedsiębiorstwa, prowadzi działalność regulowaną. Oznacza to, że spółka nie ustala samodzielnie taryf – musi je zatwierdzić Urząd Regulacji Energetyki.
Więcej w materiale wideo.