Jagiellońska czy Kniewskiego? Ustawa dekomunizacyjna nie wszędzie dotarła

You are currently viewing Jagiellońska czy Kniewskiego? Ustawa dekomunizacyjna nie wszędzie dotarła

8 lat temu w Kołobrzegu zmieniły się nazwy niektórych ulic. Przypomnijmy, że zmiana wynikała z konieczności realizacji zapisów ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, tzw. ustawy dekomunizacji. Samorządy musiały zmienić nazwy ulic, pomników czy skwerów zakwestionowanych m.in. przez IPN do września 2017 r.

W Kołobrzegu jedną z ulic, która zmieniła nazwę była ul. Władysława Kniewskiego, która dziś nosi nazwę Jagiellońska. Nasz Czytelnik przysłał nam zdjęcie zrobione wczoraj (24 października 2025 r.), na którym widać, że budynku mieszkalnym naprzeciwko parkingu przy ul. Kolejowej wciąż widać napis Kniewskiego 2.

Według ustawy po zmianie nazwy ulicy konieczna jest zmiana tabliczek, i te zostały zmienione. Brakuje jednak informacji, czy napisy na blokach traktować należy tak samo. W niektórych miejscach przy interpretacji ustawy o dekomunizacji używa się określenia „oznaczenia”. Czy napis na ścianie przy Jagiellońskiej 2 można zaliczyć do tej kategorii? Zakładając, że jest to oznaczenie adresowe, napis powinien zniknąć.

Obowiązek wymiany tabliczek zawierających numer porządkowy i nazwę ulicy ciąży na właścicielu/użytkowniku nieruchomości.

 

 

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Anonim

    Ot, co za dylemat ma autor artykułu.
    …..czy napisy na blokach należy traktować tak samo…..
    Gratulacje……

  2. Stefan

    Powinien być usunięty, ponieważ jest to adres – Kniewskiego 2

  3. Zawisza Szary

    Mrożek wiecznie żywy: na zdjęciu widać ohydną elewację: z beznadziejnym doborem kolorystyki, wykonaną w możliwie najtańszej technologii, szarą od brudu, pomazganą sprejami przez bezkarnych obszczymurów. To nikomu nie przeszkadza. Najważniejsze, żeby zniknął napis świadczący o niewygodnej historii.

  4. Zawisza Szary

    Mrożek wiecznie żywy: na zdjęciu widać ohydną elewację, z beznadziejną kolorystyką, wykonaną w możliwie najtańszej technologii, szarą od brudu, posprejowaną przez bezkarnych obszczymurów. To nie jest problemem. Najważniejsze by zniknął napis, świadczący o niewygodnej historii…

Dodaj komentarz