Piwniczna Zdrój okazała się najbardziej zielonym miastem w Unii Europejskiej – wynika z badań opublikowanych przez COOLCITY Index 2026. Wśród liderów znalazły się też inne miasta z pozostałych części kraju. W rankingu ujęty i oceniony został też Kołobrzeg. Jakie są jego mocne, a jakie słabe strony?
Kołobrzeg znalazł się w europejskim rankingu COOLCITY Index 2026, który ocenia, jak miasta radzą sobie z adaptacją do zmian klimatu. Wynik miasta jest niejednoznaczny: Kołobrzeg dobrze wypada termicznie, ale zaskakująco słabo w kategorii stanu zieleni. To szczególnie ważne, bo mówimy o jednym z najważniejszych polskich uzdrowisk.
Kołobrzeg zajął 5050. miejsce na 11 041 miast w Europie oraz 422. miejsce na 574 polskie miasta ujęte w zestawieniu. Łączny wynik miasta w COOLCITY Index wyniósł 5,8 punktu na 10.
Na pierwszy rzut oka nie jest to wynik zły. W skali europejskiej Kołobrzeg plasuje się mniej więcej w środku stawki. Znacznie słabiej wygląda jednak pozycja krajowa. 408. miejsce w Polsce oznacza, że Kołobrzeg znalazł się raczej w dolnej części zestawienia polskich miast, mimo że jako uzdrowisko powinien kojarzyć się z wysoką jakością środowiska, zielenią, dobrym mikroklimatem i odpornością na skutki zmian klimatu.
Czym jest COOLCITY Index?
COOLCITY Index to europejski wskaźnik pokazujący, jak miasta radzą sobie z adaptacją do zmian klimatu i jaką mają jakość błękitno-zielonej infrastruktury. To analiza oparta na danych środowiskowych i teledetekcyjnych, m.in. zdjęciach satelitarnych. Nie jest to ranking turystyczny ani konkurs na najładniejsze miasto. To analiza tego, jak miasta radzą sobie z takimi wyzwaniami jak upały, susze, podtopienia, zabudowa terenów biologicznie czynnych czy jakość zieleni.
Wskaźnik CCI bada pięć głównych obszarów: przepuszczalność terenu, stan zieleni, bioróżnorodność, warunki wodne oraz warunki termiczne. Platforma wykorzystuje m.in. dane teledetekcyjne i zaawansowane metody analizy, co pozwala porównywać tysiące miast według podobnych kryteriów.
Wyniki Kołobrzegu. Mocna termika, słabsza zieleń i woda
Z danych widocznych w platformie COOLCITY wynika, że Kołobrzeg uzyskał:
- COOLCITY Index: 5,8/10
- Przepuszczalność terenu: 6,7/10
- Stan zieleni: 4,8/10
- Bioróżnorodność: 5,2/10
- Warunki wodne: 4,4/10
- Warunki termiczne: 8,0/10
- Pokrycie roślinnością: 65%
- Udział roślinności o wysokim wigorze: 72%
- Zieleń na mieszkańca: 199,5 mkw.
- Udział terenów o wysokiej temperaturze: 0%
- Tereny uszczelnione na mieszkańca: 107,5 mkw.
Najlepiej Kołobrzeg wypada w kategorii warunków termicznych. Wynik 8,0/10 oraz wskazanie 0% terenów o wysokiej temperaturze pokazują, że miasto korzysta z nadmorskiego położenia, przewietrzania i łagodniejszego mikroklimatu.
Dużo słabiej wyglądają jednak stan zieleni i warunki wodne. Kołobrzeg uzyskał tylko 4,8/10 za stan zieleni oraz 4,4/10 za warunki wodne. To właśnie te dwa wskaźniki powinny dać najbardziej do myślenia.
Paradoks Kołobrzegu: dużo zieleni, ale niski wskaźnik
Najciekawszy wniosek z rankingu dotyczy paradoksu Kołobrzegu. Miasto ma przecież parki, pas nadmorski, zieleń uzdrowiskową, Ekopark Wschodni i wiele terenów kojarzonych z przyrodą. W samym zestawieniu widać też, że pokrycie roślinnością wynosi 65%, a zieleń na mieszkańca to 199,5 mkw. Dlaczego więc stan zieleni oceniono tylko na 4,8/10?
Prawdopodobnie dlatego, że COOLCITY nie chodzi wyłącznie o to, ile zieleni widać na mapie. Liczy się również jej jakość, kondycja, ciągłość, rozmieszczenie i odporność na suszę oraz presję miejską.
Kołobrzeg może mieć relatywnie dużo zielonych powierzchni, ale jeśli część z nich jest rozproszona, słabiej powiązana z tkanką miasta, narażona na presję turystyczną albo uzależniona od trudnych warunków wodnych, ogólny wskaźnik stanu zieleni będzie niższy. Innymi słowy: sama obecność zieleni nie wystarcza. Ważne jest, czy ta zieleń realnie chłodzi miasto, zatrzymuje wodę, daje cień, wspiera bioróżnorodność i pozostaje w dobrej kondycji.
Dlaczego wynik może być słaby?
Kołobrzeg jako uzdrowisko ma naturalne przewagi, ale ma też ograniczenia. Miasto jest intensywnie użytkowane turystycznie, szczególnie w sezonie. Pas nadmorski, ciągi piesze, drogi rowerowe, parkingi, hotele i apartamenty tworzą presję na przestrzeń. Do tego dochodzą problemy typowe dla wielu miast: uszczelnianie powierzchni, potrzeba lepszej retencji, ochrona drzewostanu i nierównomierne rozmieszczenie zieleni.
Deweloperzy już pracują, by kolejne wyniki były jeszcze słabsze.