Kołobrzeski magistrat wykonał kolejny krok w sprawie ewentualnego zakupu Marony. Do właściciela zabytkowego kompleksu przy ul. Łopuskiego wysłano pismo z prośbą o umożliwienie wykonania niezależnej wyceny nieruchomości oraz ekspertyz dotyczących jej stanu technicznego.
Fot. Archiwum
Miasto chce przygotować własną dokumentację, w tym operat szacunkowy, opinię o stanie technicznym obiektu oraz inne niezbędne ekspertyzy. Zgromadzone informacje mają pomóc w podjęciu decyzji, czy samorząd powinien kupić nieruchomość.
Pismo w tej sprawie zostało wysłane do właściciela Marony w ubiegłym tygodniu. Teraz miasto czeka na zgodę na wejście rzeczoznawców i specjalistów na teren kompleksu. Na tym etapie nie zapadła jeszcze decyzja o zakupie.
Przypomnijmy, że propozycję sprzedaży zabytkowej nieruchomości przedstawił miastu jej właściciel – spółka Marona Inwestycje. Szczegóły oferty, w tym proponowana cena, nie zostały dotąd ujawnione.
11 sierpnia Maronę mogli obejrzeć prezydent Kołobrzegu, miejscy radni oraz dziennikarze. Uczestnicy oględzin weszli między innymi do dawnej hali maszyn, pomieszczeń produkcyjnych, piwnic i na poddasze. Przedstawiciel właściciela przekonywał wówczas, że obiekt jest suchy, przechodzi okresowe przeglądy i znajduje się w dobrym stanie technicznym. Wnętrza pokazują jednak, że przywrócenie zabytkowego kompleksu do użytkowania będzie wymagało kosztownych prac. Relację z oględzin Marony opublikowaliśmy na OK! Kołobrzeg.
Radni, z którymi rozmawialiśmy po zwiedzaniu obiektu, byli zgodni, że Marona powinna zostać uratowana i służyć mieszkańcom. Ewentualne przejęcie jej przez miasto uzależniali jednak od ceny nieruchomości, przewidywanych kosztów remontu oraz przedstawienia konkretnego pomysłu na wykorzystanie kompleksu po rewitalizacji.
Przygotowanie niezależnej wyceny i ekspertyz technicznych ma dać odpowiedź na część tych pytań. Dopiero po zgromadzeniu dokumentacji będzie można rzetelnie ocenić, czy zakup Marony jest dla miasta możliwy i opłacalny.

Dziennikarka OK! Kołobrzeg