Zamarzające zwrotnice czy sieć trakcyjna pokryta grubszą warstwą lodu, to już nie tylko problem w Wielkopolsce. Podobna sytuacja jest i na Pomorzu Zachodnim. Wstrzymano ruch pociągów z Poznania do Szczecina, Kołobrzegu, Stargardu, czy Zbąszynia.
W całości odwołany został także skład „Zamoyski” relacji Kołobrzeg — Piła Główna. Z kolei „Osterwa”, relacji Szczecin Główny — Zakopane, został odwołany na odcinku Szczecin Dąbie — Zakopane.
„W związku z wydanymi przez IMGW ostrzeżeniami pogodowymi mogą wystąpić utrudnienia i opóźnienia pociągów.” — informuje PKP PLK.
Osoby, które planują podróż pociągami, powinny sprawdzać aktualny status połączeń na stronach internetowych przewoźników. Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę – jedne połączenia są przywracane, inne z kolei czasowo zawieszane.
To jest kpina, 2 stopnie mrozu i paraliż na kolei. Kolej lub rząd powinien wypłacać wysokie odszkodowania podróżnym za wielogodzinne spóźnienia i odwołania pociągów. Po co nam elektryczne składy jak przy byle delikatnym mrozie są unieruchomione. Wrócić do spalinowych lokomotyw . Ten bajzel na kolei to wina ministra transportu.