Zapowiedź odbudowy Urzędu Morskiego w Słupsku może okazać się jedną z ważniejszych zmian dla samorządów środkowego wybrzeża. Skutki decyzji odczuje m.in. port i samorząd w Kołobrzegu. Dziś kurort podlega administracyjnie pod Urząd Morski w Szczecinie.
Fot. ZPM Kołobrzeg
Od likwidacji do powrotu
Przypomnijmy – w 2020 roku słupski Urząd Morski, pod który podlegał Kołobrzeg, został rozwiązany, a jego zadania przejęły administracje w Gdyni i Szczecinie. W praktyce oznaczało to centralizację decyzji, czasami dłuższe procedury i – jak podkreślali niektórzy samorządowcy – słabsze „czucie” lokalnych problemów.
Teraz minister infrastruktury zapowiada odwrót od tamtej koncepcji. Powołany pełnomocnik ma przygotować grunt pod odtworzenie samodzielnej jednostki, która stopniowo przejmie kompetencje rozdzielone po likwidacji – Urząd Morski w Słupsku po 6 latach ma zostać reaktywowany na początku kwietnia. Obejmie ona nadzorem porty morskie w Kołobrzegu, Darłowie, Ustce i Łebie oraz przystanie rybackie znajdujące się między tymi portami.
Co to może znaczyć dla Kołobrzegu?
Bliższa administracja może oznaczać szybsze uzgodnienia dotyczące m.in. modernizacji portu, inwestycji hydrotechnicznych, umacniania plaż i zabezpieczeń przeciw sztormom. W praktyce może to skrócić czas przygotowania i uzgadnianie projektów i ułatwić rozmowy o finansowaniu. Jak argumentuje resort, przywrócenie Urzędu Morskiego w Słupsku jest częścią działań rządu mających na celu rozwój całego regionu środkowego wybrzeża oraz zwiększenie dostępności administracji morskiej.
Przypomnijmy, że Urząd Morski decyduje praktycznie o wszystkim, co dzieje się w porcie i w pasie ochrony wybrzeża. Musi wyrazić zgodę na każdą inwestycję, taką jak ustawienie siłowni plenerowej czy budowę sauny na plaży.
Do zadań Urzędów Morskich należą też m.in. nadzór nad bezpieczeństwem żeglugi i życia na morzu, ochrona środowiska morskiego wraz z działalnością inspekcyjną w tym zakresie, budowa i utrzymanie umocnień brzegowych, wydm i zalesień wraz z ochroną pasa nadbrzeżnego, nadzór nad porządkiem portowo–żeglugowym, budowa, modernizacja i utrzymanie infrastruktury zapewniającej dostęp do portów i przystani morskich, utrzymanie oznakowania nawigacyjnego na drogach morskich.
Szansa, ale i wyzwanie
Sama reaktywacja nie oznacza automatycznej rewolucji. Przekazywanie zadań potrwa, potrzebne będą kadry, nowe procedury i podział odpowiedzialności między urzędami. Przez pewien czas możliwy jest więc organizacyjny „dwugłos”, który może wpłynąć na tempo procedowania bieżących inwestycji.
Mimo to wielu przedstawicieli branży liczy, że powrót silnego ośrodka w Słupsku przywróci bardziej regionalne spojrzenie na problemy środkowego wybrzeża.