Tegoroczny Festiwal Morsowania w Kołobrzegu był wyzwaniem tylko dla prawdziwych twardzieli. Pogoda od kilku dni nie rozpieszcza — mróz i sztorm stworzyły warunki, z którymi musieli zmierzyć się entuzjaści lodowatych kąpieli w Bałtyku.
Wyzwaniu sprostało kilkaset osób z całej Polski. Finałowa kąpiel dwudniowego festiwalu odbyła się dziś o godz. 12. Dopisywały dobre humory, a morsy nic sobie nie robiły ze stosunkowo wysokich fal ani przenikliwego zimna. Z podziwem obserwowało ich wielu spacerowiczów, zarówno z brzegu morza, jak i z molo — i wydaje się, że mimo ciepłych kurtek, czapek i szalików to im było znacznie zimniej niż roznegliżowanym morsom.
_______________________________________