Duża działka, która leży między torami kolejowymi a ul. Zdrojową (wjazd od ul. Solnej), to idealne miejsce na wielopoziomowy parking. O możliwość jej przejęcia przez miasto urzędnicy pytali przedstawicieli PKP PLK podczas spotkania 16 marca.
Duża i dodajmy z reguły zaśmiecona działka, która nie przynosi miastu chluby, należy do PKP. Pomysł by przejąć ją od przewoźnika nie jest nowy – dosłownie wszystko przemawia za tym, że to idealne miejsce na wielopoziomowy parking. Taki obiekt na wjeździe do dzielnicy uzdrowiskowej, w którym można zostawić auto i pójść nad morze pieszo, mógłby choć częściowo rozwiązać problem z brakiem miejsc parkingowych, tym bardziej, że miasto zmierza w kierunku zamknięcia wjazdu do dzielnicy uzdrowiskowej.
Kolej dalej mówi nie
Temat przejęcia przez miasto tej działki lub zamiany na inną pojawił się 16 marca podczas spotkania władz miasta i przedsiębiorców z przedstawicielami PKP PLK. I niestety, przedstawiciele przewoźnika nie zostawili w tej sprawie żadnych złudzeń – kolej nie ma zamiaru pozbyć się tak atrakcyjnej działki, na której dodatkowo sama zarabia (na jej części działa płatny parking). Ponadto spółka potrzebuje tego terenu na czas planowanej rozbudowy torowiska. Pomysł budowy w tym miejscu parkingu wielopoziomowego, możemy więc włożyć między bajki.
Może więc chociaż część…
Miasto jednak i tak planuje zwrócić się z pismem do PKP o udostępnienie, części tej działki, za płatnym parkingiem, w kierunku kładki nad torami. Choć jak zastrzegają urzędnicy, ewentualne zagospodarowanie i wykorzystanie tej działki nastąpiłoby i tak dopiero po zakończeniu remontu ul. Zdrojowej, który ma ruszyć w czerwcu i potrwać rok. Do rozwiązania pozostałby też problem zapewnienia wjazdu na ten wyodrębniony teren.
Dziady z PKP ten teren nie zmieni się przez najbliższe 20 lat.
Genialny pomysł