Kołobrzeg wyremontuje drogę, która nie należy do miasta. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta urzędnicy przekonywali, że samorząd nie ma wielkiego wyboru. Chodzi o dojazd do Podczela na czas przebudowy ul. Kresowej. Część trasy objazdowej przebiega przez teren gminy Ustronie Morskie, a jej przygotowanie ma kosztować Kołobrzeg ok. 1,774 mln zł.
Sprawa pojawiła się przy projekcie uchwały dotyczącej udzielenia Gminie Ustronie Morskie pomocy rzeczowej. W praktyce oznacza to wykonanie prac na drodze, która będzie potrzebna jako objazd podczas długo wyczekiwanego remontu ul. Kresowej.
Remont Kresowej wymusza objazd
Rozbudowa ul. Kresowej to jedna z najważniejszych inwestycji drogowych dla mieszkańców Podczela. Problem w tym, że na czas prac trzeba zapewnić bezpieczny dojazd do dzielnicy — nie tylko samochodom osobowym, ale też autobusom komunikacji miejskiej, autobusowi szkolnemu, służbom ratowniczym, komunalnym, dostawcom, mieszkańcom i turystom.
— Nie da się przejechać autobusami bez remontu tej drogi — mówiła podczas sesji zastępczyni prezydent Kołobrzegu Ewa Pełechata.
Jak wyjaśniała, przygotowanie objazdu zostało podzielone na kilka odcinków. W jednych miejscach wystarczą naprawy ubytków, w innych droga musi zostać poszerzona, aby możliwy był bezpieczny ruch dwukierunkowy. Są też fragmenty, gdzie trzeba ułożyć płyty od nowa i poprawić odwodnienie.
Ewa Pełechata zaznaczała, że miasto nie planuje tam drogi w przesadnym standardzie.
— Oczywiście robimy to nie w wersji Mercedes, tylko w takiej, żeby ten ruch był bezpieczny — mówiła.
Ile zapłaci Kołobrzeg?
Koszt prac na odcinku należącym do Gminy Miasto Kołobrzeg szacowany jest na ok. 1,472 mln zł. Część znajdująca się po stronie gminy Ustronie Morskie ma kosztować ok. 1,774 mln zł.
To właśnie ta druga kwota wywołała największą dyskusję. Po zakończeniu remontu ul. Kresowej poprawiona droga nadal pozostanie na terenie sąsiedniego samorządu. Ostateczne rozliczenie ma nastąpić po wykonaniu prac, na podstawie rzeczywistych kosztów.
Ustronie Morskie nie dołoży się do prac
Ewa Pełechata przypomniała, że rozmowy z gminą Ustronie Morskie w sprawie udziału w kosztach rozpoczęły się dwa lata temu. Miasto miało też kierować do wójta pisma z prośbą o partycypację, w tym ostatnie jeszcze w czerwcu.
Jak relacjonowała zastępczyni prezydent, odpowiedź była negatywna. Gmina Ustronie Morskie miała wskazywać, że nie ma zabezpieczonych środków w budżecie.
Dla części radnych to argument niewystarczający. W dyskusji pojawił się wątek terenów inwestycyjnych, które w przyszłości również mogą skorzystać na poprawie dojazdu.
Radny Dariusz Zawadzki zwracał uwagę, że Kołobrzeg ma wydać ponad 3 mln zł na przygotowanie objazdów, w tym znaczną część na drogę znajdującą się poza granicami miasta.
— Jak przychodzi co do czego, do ustalania wspólnych dealów, to ci sami wójtowie odwracają się do nas plecami — mówił radny.
„Z bólem serca, ale poprzemy”
Radna Aneta Cieślicka z klubu Koalicji Obywatelskiej przyznała, że decyzja jest trudna, ale konieczna z punktu widzenia mieszkańców Podczela.
— Z bólem serca poprzemy, z racji tego, że musimy na rzecz innej gminy przekazywać środki finansowe, ale mam pełną świadomość tego, że ważniejszy cel nam przyświeca, jakim jest długo wyczekiwany remont ulicy Kresowej — mówiła radna.
Podobnie wypowiadała się radna Izabela Zielińska. Zaznaczała, że zagłosuje za projektem, bo najważniejsze jest zapewnienie komunikacji dla Podczela, ale jednocześnie nie kryła wątpliwości wobec finansowania prac wyłącznie przez Kołobrzeg.
W dyskusji pojawiła się też propozycja wspólnego posiedzenia komisji Rady Miasta Kołobrzeg i Rady Gminy Ustronie Morskie.
Radni zaakceptowali projekt uchwały tej sprawie.