LED-y tak, ale czy koniecznie w chłodnym wydaniu? Radni Rady Miasta Zuzanna Hazubska i Dawid Krzysztofiak proponują, by przy nowych inwestycjach i wymianie ulicznych opraw miasto stawiało na ciepłą barwę światła. Chcą przyjemniejszej oprawy wieczornych spacerów i powrotów do domu. Technicznie taki pomysł jest możliwy.
Zuzanna Hazubska i Dawid Krzysztofiak złożyli 28 października interpelację dotyczącą stosowania ciepłej barwy światła ulicznego. Zdaniem dwojga radnych kołobrzeskiej Rady Miasta, można by w ten sposób trochę nawiązywać do domowego klimatu.
Doceniają technologię LED i jej oszczędność. Zwracają jednak uwagę, że oprócz rachunków liczy się również samopoczucie mieszkańców.
„Ciepłe światło tworzy zdecydowanie przyjemniejszą, bardziej domową atmosferę” – piszą. W ich ocenie taka barwa ulicznego światła mniej razi w oczy, lepiej komponuje się z zabudową mieszkaniową i jest mniej męczące podczas wieczornych spacerów. Przypominają przy tym ciepły, żółty blask dawnych lamp sodowych. Podobny efekt chcieliby uzyskiwać dzięki współczesnym LED-om.
„Ciepłe światło tworzy zdecydowanie przyjemniejszą, bardziej domową
atmosferę. Mniej razi w oczy, lepiej komponuje się z zabudową mieszkaniową i po
prostu jest mniej męczące przy codziennym przebywaniu na osiedlach czy spacerach
wieczorem. Dawne lampy sodowe miały właśnie taki charakter – ciepły, żółławу.
Współczesne źródła LED potrafią oddać bardzo podobny efekt, zachowując przy tym
wszystkie zalety nowoczesnej technologii.” – z interpelacji Zuzanny Hazubskiej i Dawida Krzysztofiaka.
Ciepły LED? To już istnieje
Nie wymaga to powrotu do dawnych lamp. Barwę światła opisuje temperatura barwowa podawana w kelwinach: im niższa wartość, tym cieplejszy odcień. Około 2700–3000 K to ciepła biel. Chodzi o wygląd światła, a nie temperaturę rozgrzanej latarni.
Takie rozwiązania są dostępne w oprawach miejskich i drogowych. Czy miasto z nich skorzysta? Gdy urzędnicy odpowiedzą na interpelację radnych, wrócimy do tematu.
