Służby przeszukiwały morze i plażę po zgłoszeniu o mężczyźnie, który mógł mieć trudności z powrotem na brzeg. Nikogo nie odnaleziono. Pozostała też niepewność, czy zauważona później osoba wychodząca z wody była tą samą, której dotyczył alarm.
Zgłoszenie wpłynęło około godz. 17. Kobieta zauważyła człowieka w morzu na wysokości ul. Sikorskiego, nieopodal Kamiennego Szańca. Podejrzewała, że może on potrzebować pomocy. Według przekazanych informacji mógł to być kitesurfer.
Ratownicy Brzegowej Stacji Ratowniczej w Kołobrzegu sprawdzali akwen z łodzi, a plażę patrolowali samochodem. Zadysponowano również kołobrzeskich strażaków i specjalistyczną grupę wodno-nurkową z Koszalina. W działania zaangażowano także policję oraz zespół ratownictwa medycznego.
Podczas ponownego kontaktu ze zgłaszającą pojawiła się informacja, że widziała później kogoś wychodzącego z morza. Kobieta nie potrafiła jednak potwierdzić, czy był to wcześniej obserwowany mężczyzna.
Poszukiwania zakończono po około godzinie. Nie odnaleziono osoby potrzebującej pomocy ani nie potwierdzono, że ktoś nadal pozostaje w niebezpieczeństwie.
