Co dało miasto Sunrise Festival, a co festiwal Wschodzącego Słońca dał miastu? Organizator odniósł się do pierwszych pokontrolnych wniosków

-Jeżeli ktoś podsumowuje 10 lat naszego festiwalu to powinien wziąć kartkę i długopis i rzetelnie policzyć. A jeżeli ktoś zwróci się do nas o informacje, to chętnie je udostępnimy. Nie jesteśmy firmą krzak – mówił dziś Krzysztof Bartyzel – Mam dość atakowania Sunrise Festivalu – dodał odnosząc się do kontroli Komisji Rewizyjnej.

Na zdjęciu Krzysztof Bartyzel z MDT Production, organizator Sunrise Festival.

Radni miejskiej komisji sprawdzali jak wyglądała do tej pory współpraca miasta z organizatorem SF. Pod lupę wzięli ostatnie 10 lat. Skontrolowali zawarte w tym czasie umowy. Jak wykazali, w miejskich archiwach brakuje niektórych dokumentów takich jak umowy na dzierżawę parkingu przy ul. Aleksandra Fredry, z okresu, gdy festiwal odbywał się jeszcze w amfiteatrze i na przyległym terenie czy protokołu z konsultacji społecznych z mieszkańcami Podczela ws. organizacji na ich osiedlu imprezy masowej. Nie ma też żadnego śladu po pozytywnej opinii, którą festiwalowi miała wystawić Rada tego osiedla.

-Nikt nie kwestionuje samego festiwalu. To jest duża, przygotowana profesjonalnie impreza i tu nie ma uwag – mówi nam radna Izabela Zielińska, która brała udział w kontroli – Chodzi o procedury, które powinny być dopełnione przez miasto przy współpracy z prywatnym przedsiębiorcą i to bez względu na to kim on jest.

Kontrola jeszcze się nie zakończyła. Radni wysłali do prezydent Kołobrzegu kolejne pytania w tej sprawie.

Miasto Kołobrzeg wspiera swoją największą imprezę, ale daleko mu do innych samorządów

Jak podsumowali radni, od 2010 r. miasto przekazało organizatorowi ze swojego budżetu w sumie 1,25 mln zł, a w 2020 r. z powodu pandemii umorzyło czynsz dzierżawny w kwocie 246 tys. zł.
Do tych wyliczeń również odniósł się dziś Krzysztof Bartyzel, wyliczając z kolei ile miasto zyskało na samej reklamie kurortu w ogólnopolskich mediach dzięki festiwalowi Wschodzącego Słońca.

-Ekwiwalent reklamowy to około 2-2,5 miliona złotych co roku. Na przełomie 10 lat jest to więc 25 milionów złotych – mówi. – Jeżeli chodzi o wsparcie imprezy to dla porównania Gdynia w 2013 roku przeznaczyła na Openera 2,5, a w 2019 roku już 4,5 miliona złotych (..) Z kolei samorząd Krakowa w 2019 roku wsparł Kraków Live Festival, który jest trzy razy mniejszy od Sunrise Festival, kwotą 2,5 miliona złotych.

Jak dodaje na Sunrise Festival w ciągu ostatniej dekady sprzedano 600 tys. biletów. Z samej opłaty więc powinno wpłynąć do kasy miasta od uczestników SF ponad 2 mln zł.

Jak przyznał Krzysztof Bartyzel miasto nigdy nie zażądało od niego np. wyliczeń dotyczących ekwiwalentu reklamowego.
Więcej w materiale wideo pod tekstem.

1 Komentarz

Napisz komentarz
  1. 17 lipca, 01:31 Anonim

    Krzyś masz rację 😉.!

    Reply this comment

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend