Czy w Kołobrzegu jest drogo? Jak wypada nasze miasto na tle innych? W czasie gdy trwa sezonowe polowanie na paragony grozy, my postanowiliśmy spytać o nie samych przyjezdnych. Czy to jest ich urlopowa rzeczywistość czy może mit? Pod tekstem umieszczamy sondę audio z wypowiedziami naszych rozmówców, którzy zgodzili się na nagranie. Tych rozmów było jednak więcej. Co mówią o Kołobrzegu i kołobrzeskich cenach?
Fot. 26 lipca, godz. 15, tłumy na placu przed kołobrzeskim spacerowym molo.
Odpowiedzi naszych rozmówców zależą z pewnością od wielu czynników, z których najważniejszym wydaje się być zasobność portfela i budżet jaki przeznaczyli na wakacje. W ich wypowiedziach przeważa jednak zdrowy rozsądek – w Kołobrzegu można znaleźć miejsca, gdzie za obiad zapłacimy dużo, ale są też takie, gdzie ten rachunek będzie znacznie niższy. – Umiemy liczyć, wybieramy miejsca, gdzie cena nam odpowiada – mówi para młodych ludzi, która wzięła udział w naszej sondzie. I dodają: – Jest duży wybór na każdą kieszeń.
To właśnie ta różnorodność oferty gastronomicznej i usługowej w Kołobrzegu zdaje się być najmocniejszym argumentem przeciwko narzekaniom. Turyści podkreślają też, że w nadmorskich kurortach obowiązują inne reguły gry – sezon trwa krótko, a koszty prowadzenia działalności są wysokie. – Jest drożej, ale to uzasadnione sezonowością biznesu – zauważa jeden z nich.
Wielu z naszych rozmówców wyznaje też zasadę, że w wakacje nadmorskie kurorty kierują się swoimi prawami i trzeba się z nimi liczyć. -Nie łudźmy się, że w kurorcie takim jak Kołobrzeg, będzie wszystko za darmo.
Opinie, że w Kołobrzegu jest drogo też padły: – Jest drogo jak na polską kieszeń, to porównanie wypada drastycznie – usłyszeliśmy od jednej z rodzin podróżujących z dziećmi.
Paragony grozy? „To bajka”
Niektórzy nasi rozmówcy wprost kwestionują sensację wokół wysokich cen. – Paragony grozy to bajka – komentuje z uśmiechem jeden z turystów. Inni przyznają, że nastawiali się na najgorsze, ale rzeczywistość okazała się łagodniejsza: – Spodziewaliśmy się, że będzie gorzej, bo teraz jest tak w eterze, w mediach, że nad morzem jest drogo i byliśmy nastawieni na wyższe ceny, jest drożej, ale nie jest tak źle.
Wiele osób deklaruje, że nie traktuje cen jako zaskoczenia. – Jak się jedzie na wakacje, to trzeba się z tym liczyć. Nie uważamy, że ceny są jakieś kosmiczne – podsumowuje jedna z turystek.
Czy Kołobrzeg jest więc drogi? Nasze rozmowy pokazują, że prawda leży gdzieś pośrodku. Ceny są wyższe niż w niektórych innych miastach, ale nie oderwane od realiów – szczególnie jak na kurort z tak rozwiniętą infrastrukturą turystyczną.
Pod tekstem publikujemy sondę audio z wypowiedziami naszych rozmówców. Posłuchajcie, co mówią ci, którzy naprawdę tu wypoczywają.
Regularnie przyjeżdżam do Kołobrzegu z dużego miasta na południu Polski. Często też podróżuję między Warszawą, Gdańskiem, Krakowem… Ceny w restauracjach w Kołobrzegu wcale nie są wyższe od tych, które można spotkać w jakimkolwiek innym polskim mieście. Chciałbym czasami odwiedzać miejsca, z których przyjeżdżają turyści, bo od dawna nie widziałem niskich i przystępnych „na polską kieszeń” cen. Chyba że to takie narzekanie dla narzekania, bo nad morzem powinno być za pół darmo…
W Zakopanem jest drożej od restauracji przez parkowanie po hotele
Jaka jest sytuacja z nielegalnym Handlem na ul.Reymonta już temat pod dywan?
Ceny w Kołobrzegu co do obiadow, deserów są na każdą kieszeń zależy gdzie co się chce zjeść.
Natomiast ceny noclegów to już przegięcie za warunki kaszmarne brodzik brudny pająki na ścianach Dom Wypoczynkowy Monika ul Sobieskiego
Nie ma czegoś takiego jak nielegalny handel
„Paragony grozy” – te artykuły są pisane
NA ZAMÓWIENIE biur podróży.
To spisek. Artykuły to fejki.
Chodzi o to by turystów odciągnąć latem od Polskiego wybrzeża i wysłać przez biuro podróży „na tanie” wczasy zagraniczne z gwarancją pogody z temperaturą + 40 st C.
Ludzie nie widzą że wszędzie jest drożej, nie ma znaczenia miejsce, miasto itd.
To sobie tu teraz mieszkaj!
Ciekawe. To sobie tu teraz mieszkaj!
It’s play you are looking for?
It’s play you are looking for???!!!
Święto Kaszy!
Święto Kaszy!!
Pośmiewisko na całą Polskę
Pośmiewisko na całą Polskę. Wygląda na to że już to powiedziano.
Ewidentnie post na zlecenie, najbardziej mi żal ludzi mieszkających w Kołobrzegu, turysta przez tydzień przeżyje a mierzyć się z takimi wysokimi cenami na co dzień to jakaś tragedia…
Ceny parkingu z kosmosu za dobę to jest tzw. upośledzenie handlowe za co urząd skarbowy powinien się wziąć
Przede wszystkim w Kołobrzegu nie ma tanich sklepów. Carrefour, Selgros, Auchan…
Po większe zakupy opłaca mi się jechać do Szczecina (średnio cztery razy w roku), a wychodzą mi taniej nawet z kosztami paliwa. Poza tym ceny w Kołobrzegu np w Kauflandzie są wyższe niż w Białogardzie, Koszalinie czy Szczecinie, a jak jest już jakaś promocja ogólnopolska (gazetowa) to puste miejsce na półce z wystawioną cenówką i to już od otwarcia sklepu z tłumaczeniem że towar nie dojechał.