Dalej nie ma chętnych na remont kołobrzeskiego molo. Wiemy dlaczego

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji był zmuszony unieważnić drugi przetarg na remont górnego pokładu molo. Tak jak za pierwszym razem, również teraz, nie wpłynęła żadna oferta.

Deptak wykonany jest z relumy – desek z tworzywa sztucznego, które okazały się nietrafionym wyborem. Odkształcają się wyrywając przy okazji śruby. Mają więc zostać wymienione na deski z drewna o odpowiednio wysokiej gęstości, odporne na trudne, morskie warunki.

Niestety, drugi przetarg na remont górnego pokładu molo też zakończył się unieważnieniem. Wiemy już dlaczego nie zgłaszają się chętni – okazuje się, że z powodu wojny w Ukrainie i zerwaniu łańcucha dostaw na rynku są kłopoty z dostaniem desek, którymi na nowo ma zostać wyłożone molo.

Co teraz? Jak usłyszeliśmy od dyrekcji MOSIR-u, rozważane są alternatywne materiały dostępne na rynku. Pod znakiem zapytania natomiast stanął termin wykonania remontu. Pewne jest, że nie będzie on prowadzony w sezonie letnim. Coraz bardziej prawdopodobne jest więc, że rozpocznie się on nie przed najbliższymi wakacjami, a po ich zakończeniu.

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend