Władze województwa chcą przyciągać na Pomorze Zachodnie inwestorów budujących centra danych. Kołobrzeg wysoko oceniono pod względem dostępu do energii i sieci, a dwie z rekomendowanych lokalizacji – Karlino oraz okolice Koszalina i Biesiekierza – znajdują się kilkadziesiąt kilometrów od miasta. Za technologicznym skokiem mogą jednak przyjść ogromne rachunki środowiskowe.
Wybrane dane z raportu:
- Kołobrzeg znalazł się w grupie gmin o wysokim ogólnym potencjale lokalizacyjnym dla centrów danych – obok Karlina, Sławna, Myśliborza, Golczewa, Będzina, Białego Boru, Bani, Stargardu, Postomina i Szczecinka.
- W okolicach Szczecina, Świnoujścia, Kołobrzegu i Szczecinka występuje koncentracja Głównych Punktów Zasilania oraz połączeń z siecią 220 kV
- Autorzy raportu wymieniają obszar Koszalin–Białogard–Kołobrzeg–Ustronie Morskie jako jeden z pasów, w których nakładają się dobra dostępność GPZ, powiązania z siecią wyższych napięć oraz planowane lub realizowane inwestycje infrastrukturalne.
W raporcie pada stwierdzenie:
„Centra danych planowane w pasie Koszalin–Białogard–Kołobrzeg (…) mogą pełnić funkcję odbiorców systemowych, wykorzystujących nadwyżki energii z OZE w regionie”.
- Gmina wiejska Kołobrzeg zajmuje drugie miejsce w województwie pod względem udziału zasięgu hurtowej infrastruktury telekomunikacyjnej – 19,61 proc. Miasto Kołobrzeg zajmuje siódme miejsce z wynikiem 14,30 proc.
- W powiecie kołobrzeskim planowane inwestycje publiczne w sieci internetowe mają objąć 4592 punkty adresowe, czyli 11,5 proc. wszystkich punktów ujętych w tej kategorii w województwie. To drugi wynik po powiecie stargardzkim
- Powiat kołobrzeski zaliczono do obszarów, gdzie nakładają się inwestycje publiczne i komercyjne w infrastrukturę telekomunikacyjną. Zdaniem autorów wzmacnia to jego długoterminowy potencjał jako lokalnego węzła infrastrukturalnego.
- Wysoko oceniono też sąsiednie Dygowo, które ma 107,5 MW mocy OZE, w tym 101,16 MW energii wiatrowej. Dygowo wymieniono jako teren, gdzie koncentracja OZE może sprzyjać współdzieleniu przyłączy z centrami danych.

A ,czy ktoś ,kto chce wybudować serwerownie gdziekolwiek zastanowił się jak to wpłynie na nasze zdrowie i zasoby wodne? Tym bardziej ,że poziom wód jest coraz niższy. Mam nadzieję,że ludzie do tego nie dopuszczą .
to co czeka Polske tez jezeli sie nie ograniecie – uwazajcie co palicie — we Francji splonely lasy wsie pod developerow fotovoltaiki – bo latwiej spalic niz karczowac i negocjowac z ludnoscia –
a w poblizu : W samym środku Francji, w departamencie Indre, Google zamierza zbudować gigantyczne centrum danych o powierzchni 300 boisk piłkarskich.
Dlaczego jesteśmy przeciw?
To skandal na sześciu nogach:
• Będzie zużywać tyle prądu, co wszyscy mieszkańcy departamentu.
• Na mocy Cloud Act podpisanego przez Google, Trump, FBI i CIA będą mogli przeszukiwać dane przechowywane tutaj.
• Żeby ich tu sprowadzić, rozdaje się im prezenty: burmistrz ma siedzieć cicho, a oni dostają wodę i prąd w pierwszej kolejności — przed mieszkańcami i rolnictwem.
• Ulga podatkowa pozwalająca im płacić za prąd dwa razy mniej niż mieszkańcy.
• Centrum będzie produkować ogromne ilości ciepła (od 2 do 9 stopni więcej w promieniu 10 km), którego nawet nie odzyskuje się do ogrzewania okolicznych domów.
• Zimą, przy szczytach zużycia, prosi się Francuzów o ograniczenia. Ale centra danych mają priorytet, żeby trenować swoje AI.
Francja jest w tym roku krajem, który inwestuje w centra danych najwięcej na świecie — dwa razy więcej niż USA.
Dla naszej suwerenności cyfrowej? Wręcz przeciwnie: stajemy się cyfrową kolonią.