Prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska poinformowała, że złożyła wniosek do planu ogólnego gminy Ustronie Morskie, domagając się zachowania funkcji lotniska na terenie dawnego lądowiska w Bagiczu. Jak podkreśla, to właśnie zapisy tego dokumentu mogą przesądzić o przyszłości obiektu.
Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego podjął decyzję o ograniczeniu ruchu lotniczego poprzez czasowe zamknięcie lotniska Bagicz. Przyczyną decyzji jest brak tytułu prawnego do dysponowania nieruchomością w granicach lotniska przez zarządzającego, czyli spółkę Aeroprzystań Sp. z o.o. (gmina Ustronie Morskie podpisała z kim innym umowę dzierżawy). Jednocześnie wszczęto z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wykreślenia lotniska z rejestru lotnisk cywilnych.
Do prawdopodobnej likwidacji lotniska w Bagiczu odniosła się prezydent Kołobrzegu:
– Dowiedziałam się na etapie prac nad planem ogólnym w gminie Ustronie Morskie, że przeznaczenie tego lądowiska ma być inne w planie ogólnym. – poinformowała prezydent Anna Mieczkowska w swojej cyklicznej audycji na antenie Telewizji Kablowej Kołobrzeg – Przypomnę, na podstawie planu ogólnego, który muszą wszystkie gminy uchwalić jeszcze w tym roku, będą opracowane miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Jeżeli zniknie to lotnisko z planu ogólnego, to później może być problem z odwróceniem tej całej sytuacji. A zatem złożyłam wniosek do planu i wyraźnie napisałam, że jako prezydent miasta mam prawo złożyć taki wniosek i zaznaczyłam, że chciałabym, aby ta funkcja lotniska była tam zachowana.
Lotnisko leży po stronie Ustronia Morskiego
Teren lotniska znajduje się w granicach dwóch samorządów. 41 hektarów leży po stronie Kołobrzegu, a 44 hektary w granicach gminy Ustronie Morskie. Zdaniem prezydent to właśnie część należąca do Ustronia Morskiego ma kluczowe znaczenie dla przyszłości lądowiska.
– 44 hektary i to jest to serce lotniska i o tę część należy dzisiaj walczyć i należy dzisiaj o niej mówić – podkreśla prezydent Kołobrzegu.
Anna Mieczkowska zaznaczyła, że miejska część terenu nigdy nie była wpisana do ewidencji lądowisk prowadzonej przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Pełniła jednak funkcję niezbędną dla działania obiektu.
– Po stronie miasta ten teren to jest droga kołowania i miejsce postoju samolotów. Nigdy ten teren nie był wpisany do ewidencji lądowisk przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Nigdy takiego wpisu nie było i takiej decyzji nie było wydanej. Jeszcze raz powtórzę, ta część lotniska służy do tak zwanego nalotu. Natomiast część znajdująca się na terenie gminy Ustronie Morskie decyzją prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego wpisane było do ewidencji lądowisk – wyjaśniła.
Prezydent poinformowała również, że o pracach nad planem ogólnym zawiadomiła przedstawicieli Aeroklubu, którzy także zamierzali złożyć własny wniosek. Jak zaznaczyła, mieszkańcy i osoby zainteresowane zachowaniem funkcji lotniska będą mogły zabrać głos na etapie wyłożenia planu do publicznego wglądu.
Według Anny Mieczkowskiej z propozycji dotyczących planu ogólnego może wynikać przeznaczenie tego obszaru pod usługi turystyczne.
– Ale najprawdopodobniej będzie to przeznaczenie, patrząc na propozycje w planie ogólnym, byłoby to pod usługi turystyczne, czyli mogłyby tam pewnie powstać hotele albo apartamenty. Jedno jest pewne, że po stronie Kołobrzegu nic się nie zmieniło. Warto jest to podkreślać za każdym razem – zaznaczyła.
Prezydent podkreśliła, że likwidacja lotniska byłaby stratą dla obu gmin.
– Czy lotnisko będzie tam dalej funkcjonowało, czy nie, tego nie wiemy, bo Aeroklub stracił prawo do tego terenu. Ja uważam, jako miasto Kołobrzeg stracimy wiele na tym, że nie będzie tego lotniska – oceniła.
Jednocześnie Anna Mieczkowska odcięła się od sugestii, że miasto przygotowuje teren pod zabudowę deweloperską.
Wysłaliśmy do wójta gminy Ustronie Morskie pytania dotyczące lotniska w Bagiczu. Gdy otrzymamy odpowiedzi, opublikujemy je na OK! Kołobrzeg.