Dziś o godzinie 7:51 zespół Bartka Kubkowskiego poinformował, że po 55 godzinach ciągłej walki z Bałtykiem, 11 km przed metą byli zmuszeni przerwać i wyciągnąć Bartka z wody.
To była czwarta próba Bartka Kubkowskiego przepłynięcia ze Szwecji do Polski (lub w przeciwnym kierunku) – dystans 170 kilometrów w linii prostej miał mu zająć około 60 godzin bez snu, bez dotykania łodzi i wchodzenia na nią, w nieustannej konfrontacji z falami i nieprzewidywalną pogodą. Posiłki podawane były wyłącznie na specjalnym kiju.
Niestety, nie udało się. – Jego stan jest dobry, aktualnie jest w trakcie badań kontrolnych – napisali członkowie zespołu, którzy wspierają pływaka.
Próbie przepłynięcia Bałtyku towarzyszy zbiórka na wsparcia z podopiecznymi Fundacji Cancer Fighters, którym co roku dedykowana jest cała przeprawa. Link do zbiórki dla chorych onkologicznie dzieci tu: https://www.siepomaga.pl/baltic-swim-2025.