Nie na Skwerze Pionierów, a na cmentarzu komunalnym może zostać zlokalizowane miejsce pamięci ofiar Katynia, Charkowa, Tweru i innych miejsc kaźni Polaków. Ostatnia decyzja większości radnych podzieliła Radę Miasta, tak jak dzieli kołobrzeżan. Część radnych z PiS opuściła nawet obrady na znak protestu. W piątek pismo w tej sprawie przysłał do naszej redakcji poseł PiS Czesław Hoc.
Plany posadowienia głazu (wcześniej miał to być pomnik łączący tragedię katyńską i smoleńską – projekt głazu na zdjęciu pod tekstem) w centrum miasta sięgają przynajmniej 2018 r. Od początku wśród kołobrzeżan zainteresowanych sprawą nie było zgody – część twierdziła, że Skwer Pionierów jest „radosnym miejscem wypoczynku i rekreacji” i posadowienie na nim miejsca pamięci tej rangi nie będzie spójne z jego rzeczywistym przeznaczeniem. Inni argumentowali, że centrum jest właśnie dobre, bo skłania do refleksji bez potrzeby wizyty na cmentarzu. Ma więc potrzebny w obecnych czasach walor edukacyjny młodego pokolenia.
W tym roku miasto zorganizowało nawet konsultacje społeczne w tej sprawie. Nieznaczna większość kołobrzeżan, która wzięła w nich udział, wypowiedziała się przeciwko lokalizacji takiego miejsca pamięci w centrum (51 proc. było przeciw, 49 proc. za). W czerwcu radni jednak niejednogłośnie przegłosowali uchwałę, że obelisk może tu stanąć. 27 października zajęli się ponownie sprawą i zmienili swoją decyzję – 11 głosami przegłosowali poprawkę mówiącą o tym, że takie miejsce pamięci może zostać posadowione nie w centrum, a na cmentarzu.
Radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości na znak protestu opuścili obrady. Dziś poseł Czesław Hoc zapowiada w poselskim wystąpieniu, że uchwała zostanie zaskarżona i w swoim piśmie rozesłanym do mediów pisze m.in. o „ezoterycznej poprawności” (pismo posła publikujemy poniżej).
Treść poselskiego wystąpienia posła Czesława Hoca do radnych „Nowego Kołobrzegu” i Kołobrzescy Razem” oraz do prezydent Kołobrzegu
Do 11 radnych i Pani Prezydent Kołobrzegu o niezrozumiałej i ezoterycznej poprawności politycznej, którzy pragną wyciszyć ludobójstwo katyńskie, którzy nie życzą sobie w miejscu publicznym, by przypominać o 21 867 zamordowanych strzałem w tył głowy – elity naszego Narodu. O pamięci ich krewnych i bliskich zamordowanych, których w nocy z 12/13 kwietnia 1940 roku zostały aresztowane i przymusowo deportowane w głąb ZSRR – na „nieludzką ziemię”.
Skromny „Pomnik (właściwie – „głaz”) upamiętniający ofiary Katynia, Charkowa, Tweru i innych miejsc kaźni Polaków w czasie II wojny światowej” – miał stanąć na Skwerze Pionierów w Kołobrzegu, nieopodal Dębów Katyńskich. Jednakże nie spodobało się to 11 radnym RM w Kołobrzegu i zapewne Pani Prezydent (mającej większość koalicyjną). Nie wyrazili zgody.
11 radnych z „Nowego Kołobrzegu” i „Kołobrzescy Razem” RM w Kołobrzegu wraz z Panią Prezydent – zapewne do dziś się zastanawiają – po co taki Pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej w centrum Naszego Miasta?! Zachodzą też w głowę, dlaczego Polonia – Polacy za granicą posadowili takie Pomniki Ofiar Zbrodni Katyńskiej w: Londynie, Toronto, Niles w Chicago, czy Budapeszcie, albo mieszkańcy Warszawy, Krakowa, Poznania, Łodzi, Wrocławia, Katowic, czy też w Wadowic? W jakim celu ofiary zbrodni katyńskiej upamiętniono na monetach i znaczkach pocztowych? Po co są organizowane Międzynarodowe Motocyklowe Rajdy Katyńskie? Dlaczego mamy 13 kwietnia corocznie obchodzić Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej? W końcu, kto i dlaczego na Skwerze Pionierów w Kołobrzegu posadził Dęby Pamięci Zbrodni Katyńskiej?
No cóż, być może, nie mogą tego zrozumieć, bo prawdopodobnie nie znają lub nie pamiętają ze swoich ścieżek edukacyjnych – przestrogi Księcia Poetów, Zbigniewa Herberta o „guzikach nieugiętych”, które zawsze i wciąż będą przemawiać w imieniu umarłych. Mają za nic pouczenie bł. Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego „Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie”.
Być może, dla 11 radnych i Pani Prezydent, patriotyczne pojmowanie tożsamości narodowej, historii i wartości mają odejść do lamusa. Być może, w zamian – polityka muli-kulti i sposób na życie – „róbta co chceta”, płomiennie artykułowana w ulicznych marszach!?
Oczywiście, uchwałę zaskarżymy do organu kontrolno-nadzorczego.
Czesław Hoc

Projekt głazu z tablicą upamiętniająca. o wymiarach: ok 120 cm (wysokość), 70 cm (szerokość), 40 cm (grubość), na którym miałby znaleźć się napis: „Pamięci Ofiar Katynia, Charkowa, Tweru i innych miejsc kaźni Polaków”. To inicjatywa Stowarzyszenie Budowy Pomnika Ofiar Zbrodni Katyńskiej i Katastrofy Smoleńskiej.
Odpowiednie miejscu dla dla takiego głazu jest cmentarzu a nie środek miasta.
A najgorliwiej krzyczą ci:
– jeden co che pałować kobiety
i ten, który kazałby rodzić zgwałconej 11-latce.
Autorytety sie znalazły …
A najgorliwiej krzyczą te „autorytety”
– jeden co che pałować kobiety
ten drugi,
który kazałby rodzić zgwałconej 11-latce,
I ten trzeci,
pan kiedyś komunistyczny radny co teraz z
kapliczki nadaje na sesji rady miasta.
No prawdziwe autorytety…
Autorytety sie znalazły …