47 zawodników zgłosiło się do jednej z najbardziej zwariowanych rywalizacji w kraju (finalnie na mecie stanęło o kilku mniej). W Marinie Solnej w Kołobrzegu odbyła się 27. edycja zawodów w jeździe rowerem po desce na wodzie. Całą trasę pokonały trzy osoby, dlatego o zwycięstwie zdecydowała dogrywka.
Zasady wydają się proste: należy wsiąść na rower i przejechać jak najdalej po unoszącej się na wodzie desce. W praktyce utrzymanie równowagi jest wyjątkowo trudne. Trasa liczy 21 metrów, a jej ostatni odcinek ma zaledwie 16 centymetrów szerokości.
Każda próba kończy się kąpielą – różnica polegała jedynie na tym, jak długo zawodnik zdołał utrzymać rower na desce. Upadki i walka o każdy kolejny metr wywoływały żywiołowe reakcje publiczności. Widzowie szczelnie wypełnili nabrzeże mariny i obserwowali zmagania zawodników.
Tylko troje zawodników pokonało całą, 21-metrową trasę. Byli to:
- Paweł Kędzior,
- Kinga Szymczak-Warzocha,
- Marcel Bańkowski.
Ponieważ cała trójka uzyskała maksymalny wynik, konieczna była dogrywka. W dodatkowym przejeździe najdalej dotarł Marcel Bańkowski, który przejechał 9 metrów, kolejny był Paweł Kędzior, który pokonał 8 metrów. Trzecie miejsce zajęła Kinga Szymczak-Warzocha z wynikiem 4,75 metra.
Choć finałowa trójka wykazała się znakomitym wyczuciem równowagi, również ich przejazdy zakończyły się w wodzie. W tej konkurencji kąpiel jest jednak częścią widowiska – najważniejsze, aby nastąpiła jak najpóźniej.
____________________________________