Spór o budowę stacji paliw. Protestujący mieszkańcy górą!

Ponad 190 mieszkańców osiedla Rzemieślnicze podpisało się pod sprzeciwem wobec planowanej budowy stacji paliw przy ul. Łokietka (od strony ul. B. Krzywoustego).
Wczoraj radni jednogłośnie przyjęli projekt uchwały, który w praktyce zablokował tę inwestycję. Radni byli jednomyślni.

Na zdjęciu Ryszard Szufel, dziś przewodniczący Rady Powiatu, niegdyś radny Rady Miasta. Wczoraj zabrał głos w imieniu protestujących mieszkańców osiedla Rzemieślnicze.

Stacja miałaby powstać tuż przy wjeździe na osiedle. Przeciwko jej budowie protestują mieszkańcy, którzy wysłali w tej sprawie petycję do prezydent Kołobrzegu i radnych. W odpowiedzi na ich protest do wczorajszego programu sesji trafił projekt uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tych działek. Przyjęcie uchwały oznaczało, że zgodnie ze studium, pozostaną to tereny „cenne przyrodniczo” (nieużytki ekologiczne) i bez prawa do zabudowy, co w rezultacie skutkuje zablokowaniem niechcianej przez mieszkańców inwestycji.

Parę milionów złotych odszkodowania?

Podczas sesji Rady wystąpił inwestor. Jak mówił, jego firma działa od 20 lat i w tym czasie wybudowała ok. 60 podobnych obiektów w całej Polsce.  – Przed planowaniem inwestycji zgłosiliśmy się do miasta, by omówić potencjalne możliwości i wtedy zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci. Nikt nie widział przeciwwskazań, bo gdyby było inaczej, zarzucilibyśmy jakiekolwiek dalsze działania. – mówił Mariusz Sokołowski, inwestor. – Teraz na pewno będziemy dochodzili  odszkodowania. To będzie parę milionów złotych.

– Żaden dokument z tego urzędu nie wyszedł, który dawałby panu podstawy, aby wnosić o odszkodowanie. – odpowiadała prezydent Anna Mieczkowska. – Nie wydałam też panu decyzji środowiskowej.

– Nie podoba mi się atmosfera gróźb i szantażu. I chciałam powiedzieć, że nie robi ona na mnie wrażenia. – mówiła z kolei radna Karolina Szarłata-Woźniak (Obywatelski Kołobrzeg Jacka Woźniaka).

Jestem zdumiony tym, co tu usłyszałem

W imieniu mieszkańców osiedla Rzemieślnicze głos zabrał Ryszard Szufel. – Jestem zdumiony tym, co tu usłyszałem. Inwestor grozi odszkodowaniami. A ja się pytam, za co? To są tereny cenne przyrodniczo, bez prawa zabudowy. Czy to znaczy, że każdy, kto ma niekorzystne zapisy w dokumentach planistycznych może przyjść do Rady i ją szantażować, że jeżeli nie otrzyma korzystnych dla siebie decyzji, wniesie o odszkodowanie?- pytał retorycznie Ryszard Szufel, przewodniczący Rady Powiatu. – Mam obowiązek przyjść do państwa, żeby przedstawić nasze argumentu, bo o to prosili mnie mieszkańcy. My traktujemy to jako bezpośrednie zagrożenie naszego spokojnego zamieszkania. To są bieżące interesy jednego właściciela gruntu, który chce skorzystać z okazji i zarobić kosztem kilkudziesięciu innych ludzi. Proszę zastanowić się, czy stacja paliw jest pierwszą potrzebą mieszkańców Kołobrzegu.

Radni nie mieli wątpliwości i jednomyślnie przyjęli uchwałę.

Przy ul. B. Krzywoustego powstanie jednak stacja paliw

Ale protest mieszkańców to nie jedyny argument za przyjęciem uchwały, jaki padł podczas wczorajszego posiedzenia Rady. Między ul. B. Krzywoustego a ogródkami działkowymi (na tzw. górce) prawdopodobnie powstanie inna stacja paliw. Znajduje się tu miejska działka, którą miasto chce oddać Orlenowi w zamian za działkę sąsiadującą z targowiskiem przy ul. Trzebiatowskiej. Miejscy urzędnicy o tę zamianę starają się od kilku lat. Jeżeli tym razem się uda, Orlen wybuduje tu stację, a miasto zyska teren pod parking.

-Myślę, że nierozsądnie byłoby lokalizowanie dwóch stacji paliw w tak bliskiej odległości. Gdyby tak się stało drugi inwestor, którym jest Orlen, straciłby być może zainteresowanie zamianą działek, na której przecież nam zależy. – stwierdziła prezydent Kołobrzegu.

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend