Brak konsultacji, brak wyceny kosztów, brak dialogu z wójtem gminy Kołobrzeg – takie argumenty między innymi pojawiły się podczas dyskusji przy wprowadzeniu do programu dzisiejszej sesji Rady Miasta projektu uchwały inicjującej długi proces połączenia miasta z gminą Kołobrzeg.
Fot. Grafika pochodzi ze strony www.kolobrzeg-supermiasto.pl, którą założyli członkowie Komitetu Wyborczego Wyborców Kołobrzeżanie. To w przekazie tego komitetu podczas ostatniej kampanii wyborczej do samorządu, temat połączenia miasta i gminy Kołobrzeg, wybrzmiał najmocniej.
Ten projekt niby wszystkich łączy, a jednak dziś radni koalicyjnych klubów PiS-Obywatelski Kołobrzeg Jacka Woźniaka zablokowali jego wprowadzenie do porządku obrad sesji Rady Miasta.
– Sam fakt wrzucenia tego projektu bez konsultacji z innymi klubami świadczy o braku szacunku. – mówił radny i lider klubu PiS, Maciej Bejnarowicz. – Nie możemy zrobić tego w takim stylu. To jest zbyt poważna sprawa, by dyskutować o niej bez żadnych wcześniejszych konsultacji.
Przypomnijmy, że o tym projecie w ostatni piątek na konferencji mówili radni klubu Kołobrzescy Razem. Wcześniej, a dokładnie w zeszłorocznej kampanii wyborczej, o potrzebie powiększenia granic administracyjnych miasta o sąsiednią gminę, mówili przedstawiciele wszystkich komitetów wyborczych.
Dziś radni koalicji PiS-Obywatelski Kołobrzeg, którzy zablokowali projekt uchwały w tej sprawie, też nie mieli uwag do idei powstania tzw. Supermiasta. Jak mówili, nie podoba im się tylko styl, w jakim Kołobrzescy chcieli uchwałę wprowadzić pod obrady.
– Teraz się spieramy, ale jestem przekonany, że gdy już odpowiednio przygotowany projekt uchwały w tej sprawie, czyli poprzedzony konsultacjami, analizami, rozmowami z wójtem gminy Kołobrzeg, symulacją kosztów trafi na sesję, wszyscy zagłosują „za”. – mówi radny Piotr Rzepka (PiS).
57 363
Tyle po połączeniu miasta i gminy Kołobrzeg wyniosłaby liczba mieszkańców Supermiasta.