750 mln zł na ochronę wybrzeża. Co to oznacza dla plaż Kołobrzegu?

You are currently viewing 750 mln zł na ochronę wybrzeża. Co to oznacza dla plaż Kołobrzegu?

Rządowy „Program ochrony brzegów morskich” na lata 2026–2040 ma pochłonąć 750 mln zł. Pieniądze mają zostać przeznaczone m.in. na sztuczne zasilanie plaż, utrzymanie umocnień, wałów, ostróg i falochronów oraz monitoring brzegu. Dla Kołobrzegu może to oznaczać kolejne działania zabezpieczające plaże, port i zaplecze turystyczne przed skutkami erozji oraz sztormów.

Ministerstwo Infrastruktury przygotowało nową edycję „Programu ochrony brzegów morskich”. Dokument jest obecnie procedowany jako projekt, a konsultacje społeczne trwały od 28 stycznia do 18 lutego 2026 r. Celem programu jest ochrona polskiego wybrzeża przed erozją, która nasila się m.in. w związku ze zmianami klimatu.

Państwo chce przeznaczyć w latach 2026–2040 na ochronę brzegu morskiego 750 mln zł. Rocznie z budżetu państwa ma być wydawane około 50 mln zł brutto. Program obejmuje 55 odcinków i rejonów wybrzeża wymagających monitorowania oraz ochrony. Autorzy dokumentu podkreślają jednak, że nie da się dziś dokładnie wskazać wszystkich inwestycji na 15 lat do przodu, ponieważ linia brzegowa stale się zmienia.

Dla Kołobrzegu program ma znaczenie nie tylko turystyczne. Ochrona brzegu to również kwestia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego, ochrony infrastruktury miejskiej, hoteli, uzdrowisk, promenady oraz portu. W materiałach rządowych Kołobrzeg pojawia się jako jedno z miejsc, gdzie zabezpieczenie wybrzeża ma wspierać stabilność działalności gospodarczej i usług turystycznych. Wskazano też znaczenie utrzymania torów podejściowych do portu.

Co konkretnie może wydarzyć się na kołobrzeskich plażach? Najbardziej prawdopodobnym działaniem pozostanie sztuczne zasilanie plaż, czyli refulacja. Polega ono na pobraniu piasku z dna morskiego, sprawdzeniu go pod kątem czystości i odpowiedniej granulacji, a następnie rozprowadzeniu na wybranym odcinku plaży. Dzięki temu plaża staje się szersza i wyższa, a tym samym lepiej chroni wydmy oraz zaplecze brzegu przed falami.

Kołobrzeg zna już takie działania. Urząd Morski w Szczecinie prowadził wcześniej sztuczne zasilanie odcinka plaży w Kołobrzegu między kilometrami 333,40 a 333,90. Na 500-metrowym fragmencie odłożono wówczas 62,5 tys. m sześc. urobku, a koszt inwestycji wyniósł ponad 2,15 mln zł. Powstała też m.in. nowa opaska brzegowa w rejonie Ekoparku Wschodniego oraz zasilono kołobrzeską plażę w około 185 tys. m sześc. piasku.

Naukowcy: nie wszędzie trzeba „zatrzymywać” brzeg za wszelką cenę

Program budzi też dyskusję. Część naukowców zwraca uwagę, że nie wszędzie należy „zatrzymywać” brzeg za wszelką cenę. Ich zdaniem ochrona powinna koncentrować się przede wszystkim tam, gdzie zagrożone są miasta, porty i cenna infrastruktura. Państwowa Rada Ochrony Przyrody podkreślała natomiast, że nawet miękkie działania, takie jak refulacja, mogą wpływać na naturalną dynamikę wybrzeża, wydm i klifów.

W przypadku Kołobrzegu ta debata ma bardzo praktyczny wymiar. Szeroka plaża jest wizytówką kurortu i naturalną barierą ochronną dla promenady, hoteli, sanatoriów oraz miejskiej infrastruktury. Z drugiej strony każda ingerencja oznacza koszty, pracę ciężkiego sprzętu, możliwe czasowe ograniczenia w dostępie do plaży i pytania o wpływ na środowisko.

 

Dodaj komentarz