SPÓR: mieszkańcy nie chcą parku kieszonkowego, chcą żeby został tu parking

You are currently viewing SPÓR: mieszkańcy nie chcą parku kieszonkowego, chcą żeby został tu parking
parking w Kołobrzegu

W sobotę grupa mieszkańców nieruchomości przy ul. Wojska Polskiego zorganizowała protest przeciwko przekształceniu parkingu przy skrzyżowaniu ul. Solnej i Wojska Polskiego w park kieszonkowy.

W proteście wzięło udział kilkudziesięciu mieszkańców okolicznych nieruchomości. Wśród nich były osoby, które wcześniej podpisały się pod petycję sprzeciwiającą się tej inwestycji. Pismo trafiło do Urzędu Miasta.

Protestujący podkreślali, że nie zostali poinformowani o planach miasta. Jak tłumaczyli, park w tym miejscu nie jest nikomu potrzebny. Natomiast miejsca parkingowe są potrzebne nie tylko im, ale też innym mieszkańcom Kołobrzegu i turystom. Parking w opinii jednego z mężczyzn, pełni funkcję małego centrum przesiadkowego – można tu zostawić auto i dalej pójść na piechotę lub skorzystać z miejskiego autobusu. Tym bardziej, że wjazd poza sezonem na parking jest nieograniczony.

Przypomnijmy, że decyzję o likwidacji parkingu poprzedziło postawienie szlabanu na drodze dojazdowej do miejskiej nieruchomości. Zrobiła to jedna ze wspólnot mieszkaniowych, która następnie sprzedawała piloty do podnoszenia zapory. Część mieszkańców oraz samo miasto straciło wygodny dojazd do własnego terenu. Z tego powodu i na wniosek grupy mieszkańców, parking tymczasowo przeniesiono na ulicę Frankowskiego, a w miejscu dawnego parkingu, o który teraz walczy grupa mieszkańców, zaplanowano tzw. park kieszonkowy.

Na proteście byli obecni m.in. radni Rady Miasta z klubu PiS. Do kołobrzeskich mediów wypowiadał się Piotr Buda:

– Szanowni Państwo, należy zadać sobie pytanie dlaczego park kieszonkowy akurat w tym miejscu? Dlaczego kosztem miejsc parkingowych, które w Kołobrzegu są na wagę złota? I dlaczego, szanowna pani prezydent robi to wbrew głosom mieszkańców, około 90 osób, to jest bardzo duża grupa. (..) Rzecznik Kujaczyński, który w mojej ocenie nieco mija się z prawdą, wskazuje, że tej inwestycji nie możemy już zastopować z racji tego, że zostały dokonane tutaj nasadzenia. Kto z Państwa kołobrzeżan przyjdzie sprawdzić, czy faktycznie zostały te nasadzenia dokonane? Ja przyszedłem, sprawdziłem. Żadnych tutaj nasadzeń nie było. (…)
W związku z tym moja propozycja jest taka i mam nadzieję, że pani prezydent dotrzyma swojego słowa danego mi podczas naszego spotkania w Urzędzie Miasta, że wrócimy dalej do rozmów i być może w tej sytuacji wypracujemy jakiś kompromis. I mam nadzieję, że ta obietnica, którą pani prezydent wielokrotnie składała, wsłuchiwania się w głos mieszkańców, jako ten najważniejszy wyznacznik jej decyzji, będzie spełniony.

parking w Kołobrzegu

Dodaj komentarz