W tym roku miasto kontynuuje tradycję, aby większość kołobrzeskich parków oraz terenów leśnych pozostała pokryta liśćmi. – To świadoma decyzja, która wspiera nasze miejskie ekosystemy. Warto zaznaczyć, że ponad 60% powierzchni naszego miasta stanowią tereny zielone – informuje prezydent Kołobrzegu.
Opadłe liście to nie „bałagan”, a naturalne bogactwo: wzbogacają glebę w materię organiczną, chronią glebę i rośliny przed zimowym chłodem, tworzą bezpieczne schronienie dla małych zwierząt – w tym jeży, są zimowym źródłem pokarmu dla wielu ptaków.
Bardzo dobry pomysł.A już myślałem że kłopoty z kredytem.
A co ze szkodnikiem kasztanów tzw szrotówek kasztanowcowiaczek ? Liście koniecznie trzeba wygrania aby nie nasilać szkodliwości tego szkodnika, za dwa trzy lata wykończą nasze kasztanowce.