Kołobrzeżanie sto metrów od strzelaniny w Krakowie

You are currently viewing Kołobrzeżanie sto metrów od strzelaniny w Krakowie
  • Post category:Hot
  • Post comments:0 Komentarzy

Mateusz Giec i Rafał Bańkowski z kołobrzeskiej grupy Paramedic byli w pobliżu miejsca sobotniej strzelaniny w centrum Krakowa. Od ataku dzieliło ich około stu metrów. W chwili zdarzenia przebywali w restauracji.

Fot. Facebook/Mateusz Giec

Prywatny wyjazd do Krakowa już w pierwszej godzinie pobytu stał się dla kołobrzeżan dramatycznym doświadczeniem. W sobotę, 7 listopada, w centrum miasta uzbrojony mężczyzna zaczął strzelać do przechodniów. Mateusz Giec i Rafał Bańkowski znajdowali się wtedy w lokalu niedaleko Rynku Głównego.

Początkowo odgłosy strzałów uznali za pirotechnikę. O tym, co naprawdę dzieje się na zewnątrz, dowiedzieli się, gdy do restauracji zaczęli wbiegać ludzie szukający schronienia.

Mateusz Giec opisał później swoje poruszenie na Facebooku. Poinformował, że strzały padły około stu metrów od miejsca, w którym przebywali. W jego ocenie jedna wcześniejsza decyzja sprawiła, że zamiast na samym rynku, znaleźli się w bezpiecznym miejscu i uniknęli bezpośredniego zagrożenia.

Według informacji opublikowanych przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w strzelaninie zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, wliczając sprawcę. Wśród poszkodowanych są dwaj policjanci, którzy interweniowali podczas ataku. Napastnik, 24-letni obywatel Polski, został postrzelony i zatrzymany. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają śledczy.

W domu zatrzymanego sprawcy znaleziono również ciała trzech osób — dwóch kobiet i mężczyzny. Jak poinformował premier Donald Tusk, wiele wskazuje na to, że byli to członkowie najbliższej rodziny napastnika. Okoliczności ich śmierci są wyjaśniane przez śledczych

Po tragedii wprowadzono żałobę narodową, która obowiązuje 8 i 9 listopada. Na znak pamięci o ofiarach flagi państwowe na budynkach instytucji publicznych opuszczane są do połowy masztu.

Dodaj komentarz