Prezydent Kołobrzegu postuluje podwyżki dla urzędników zatrudnionych w Urzędzie Miasta i najniżej opłacanych pracowników kilku podległych miastu jednostek oświatowych, żłobka i MOPS-u.
– Jeżeli nie podniesiemy zarobków, niedługo nie będzie miał kto pracować w urzędzie. – mówiła Anna Mieczkowska na dzisiejszym posiedzeniu komisji budżetowo-gospodarczej. – Trudno przyciągnąć pracowników do urzędu, skoro na rynku komercyjnym mogą zarobić dwa albo trzy razy więcej.
Brakuje głównie specjalistów. Miejski wydział architektury z brakiem kadry boryka się od lat. Poszukiwani są pracownicy do wydziału inwestycji. Dziś miasto musi zatrudnić m.in. głównego specjalistę ds. utrzymania dróg czy naczelnika wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami, a chętnych brak.
Wzrost planowany jest od lipca 2019r. Miałby dotyczyć 184 etatów (w jednostkach oświatowych pod uwagę nie były brane stanowiska kierownicze). Podwyżki wynagrodzeń miałyby kosztować budżet miasta ponad 1,6 mln zł.
Projekt uchwały w tej sprawie trafi na sesję Rady Miasta 30 maja. Jeżeli radni zgodzą się podnieść płace, będzie to najwyższy wzrost od lat.
Ile wynosi średnia płaca zasadnicza brutto w Urzędzie Miasta?
Średnia płaca zasadnicza dla głównego specjalisty w kołobrzeskim Urzędzie Miasta wynosi 3,900 zł brutto. Inspektorzy zarabiają średnio 3,460 zł brutto, a podinspektorzy – 3,117 zł brutto.