Poważne przetasowanie w Radzie Miasta. Dotychczasowa mniejszość zyskuje przewagę

Kamil Barwinek i Łukasz Zięba opuścili klub radnych Obywatelski Kołobrzeg, a Agnieszka Trafas i Adam Hok odeszli z klubu Kołobrzescy Razem. Cała czwórka ogłosiła, że zakłada klub Nowy Kołobrzeg. Tym samym pół roku po ostatnich wyborach samorządowych układ sił w Radzie Miasta został właśnie wywrócony do góry nogami.

Na zdjęciu radna Agnieszka Trafas i radny Adam Hok podczas kwietniowej sesji Rady Miasta.

Koalicyjne kluby w Radzie Miasta – Obywatelski Kołobrzeg Jacka Woźniaka i PiS – straciły większość. Przez ostatnie pół roku mając jeden głos więcej (łącznie 11 mandatów), kluby te decydowały o losach najważniejszych projektów uchwał. Teraz, po odejściu z szeregów klubu Jacka Woźniaka radnego Barwinka i Zięby, koalicjanci stracili zdolność decydowania praktycznie o czymkolwiek.

-Nie będę niczego komentować do środy. Wtedy na konferencji odpowiem na państwa pytania. – powiedział licznie zgromadzonym przed biurem Rady Miasta dziennikarzom Jacek Woźniak.

To właśnie Jacek Woźniak może najmocniej odczuć skutki decyzji dwójki swoich (do wczoraj) radnych. Skład jego klub skurczył się z pięcio- do trzyosobowego. Pod znakiem zapytania stanęła też pełniona przez niego prestiżowa funkcja przewodniczącego Rady Miasta. Z naszych rozmów z radnymi i osobami związanymi z kołobrzeskim samorządem wynika, że najpóźniej po wakacjach może ją stracić.

– Nie ma zaskoczenia w przypadku klubu Kołobrzescy Razem. Nie stanowi on jednolitego tworu, są tam ludzie, którzy mają różnego rodzaju powiązania i interesy i każdy idzie w swoją stronę. – komentuje Maciej Bejnarowicz, lider klubu PiS. – O zaskoczeniu możemy mówić tylko w przypadku klubu Jacka Woźniaka. Ale nie jest to nasz klub i trudno mi to komentować. 

Zaskoczenia nie krył radny Bogdan Błaszczyk (Kołobrzescy Razem). – Jestem starej daty. Jestem przywiązany do zasad i przekonań. Nie postępuję tak pragmatycznie, jak młodzi ludzie. – skomentował ostatnie wydarzenia  i przyznał, że nie wiedział, że taki „transfer” był w ogóle szykowany, a o wszystkim dowiedział się wczoraj. – Natomiast to, że władza wykonawcza dąży do zapewnienia sobie poparcia, jest naturalne. – dodaje radny senior.

-Każdy ma prawo podążać swoją drogą. – mówi z kolei radny Dariusz Zawadzki (Kołobrzescy Razem). – Wstępować do klubu lub z niego występować, lub też być radnym niezależnym może każdy radny, jeżeli uzna, że w ten sposób będzie mógł realizować swój program dla dobra miasta.

Nie zaskakuje nas to, co zaskakuje Macieja Bejnarowicza…

O ile o „wyciąganiu” z klubu Jacka Woźniaka lub klubu PiS radnych przez klub Kołobrzescy Razem po to by przechylić szalę w Radzie na swoją stronę mówiło się od początku tej kadencji i było wiadomo, że wcześniej czy później do tego dojdzie, to już decyzja o odejściu z Kołobrzeskich Agnieszki Trafas i Adama Hoka mogła niektórych zaskoczyć. Jak mówią nasi rozmówcy, nowy klub to cena za pozyskanie radnych Barwinka i Zięby – dwójka debiutujących w tej kadencji w Radzie Miasta radnych, miała chcieć odejść z klubu Woźniaka, ale nie chciała wstępować do Kołobrzeskich Razem.

-Ostatecznie wygranym ma być i tak klub Kołobrzescy Razem, który stworzy teraz nieoficjalną koalicję z nowym klubem i będzie miał większość w Radzie. – mówi nam anonimowo jeden z radnych. 

Naszą uwagę zwróciły też głosy, że powołaniem nowego klubu miała być zaskoczona sama prezydent Kołobrzegu, dla której przecież klub Kołobrzescy Razem stanowi naturalne zaplecze w Radzie Miasta, 

-Nie wiedziałam, ale zaskoczona nie jestem, ponieważ widziałam, jakie są nastroje wśród radnych na sesjach czy na posiedzeniach komisji. Myślę, że nowi radni oczekiwali pracy merytorycznej, a zetknęli się z chaosem i brakiem konsekwencji. Zderzyli się z taką postawą, że większość rządzi bez względu na wszystko. – powiedziała nam prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska, która przyznała, że o powołaniu nowego klubu w Radzie dowiedziała się dopiero wczoraj. Dopytywana przez nas czy ta decyzja, aby na pewno nie była z nią konsultowana, dodaje: – Bez przesady. Nie mam takiego wpływu na radnych. To są samodzielni ludzie. Liczę tylko na to, że to jest taki moment zwrotny w naszej wspólnej pracy, moment refleksji, po której zaczniemy w końcu pracować.   

Najbliższa sesja Rady Miasta 30 maja. Rozkład sił będzie przedstawiał się następująco: klub Kołobrzescy Razem (8 radnych), klub PiS (6 radnych), klub Nowy Kołobrzeg (4 radnych) i klub Obywatelski Kołobrzeg Jacka Woźniaka (3 radnych).
Jeżeli kluby Kołobrzescy Razem i Nowy Kołobrzeg faktycznie zawiążą nieformalną koalicję, będą miały one 12 głosów i większość w 21-osobowej Radzie Miasta.

Oświadczenie  

Radni, którzy wystąpili ze swoich klubów, rozesłali dziś do kołobrzeskich redakcji oświadczenie. Cytujemy je w całości.

My niżej podpisani chcielibyśmy Państwa poinformować o podjęciu decyzji o wystąpieniu z naszych obecnych Klubów Radnych, w których funkcjonowaliśmy od jesieni 2018 roku. Idąc do wyborów zdecydowaliśmy się na zaangażowanie w sprawy lokalnej społeczności, głównym motywem i motorem naszej decyzji była chęć realnego zmieniania na lepsze warunków życia Kołobrzeżan oraz otaczającej nasz rzeczywistości. Przez ostatnich kilka miesięcy z perspektyw radnego mieliśmy możliwości obserwować tzw. lokalną politykę samorządową z każdym dniem z coraz większym pesymizmem ocenialiśmy możliwości efektywnego działania. Polityka, która jest głównym motywem niemal każdej decyzji w Radzie, odsuwa na dalszy plan takie wartości jak dobro miasta czy interes jego mieszkańców. Nieustanny spór polityczny w atmosferze wzajemnej niechęci, pomówień, języka nienawiści ma bardzo niewiele wspólnego z „rozumną pracą dla dobra wspólnego”. W obecnym stanie nie widzimy nadziei na wyjście z „klinczu”, jaki wytworzył się w obecnym układzie w Radzie Miasta, porozumieniach politycznych bez względu na wyznawane wartości czy sympatie polityczne. Brakuje nam merytorycznej rozmowy o przyszłości Kołobrzegu, wspólnych ambitnych projektów, równego traktowania i wzajemnego szacunku radnych bez względu na przynależność klubową bądź partyjną.

Dlatego też podjęliśmy decyzję, że najlepszą formą zaangażowania i wyjścia z tego impasu, jaki trwa w Radzie Miasta będzie pozycja radnych niezależnych, którzy postrzegają działalność samorządową w sposób podobny. W dniu dzisiejszym założyliśmy wspólnie nowy niezależny klub Radnych Rady Miasta Kołobrzeg. Chcielibyśmy z całą mocą podkreślić, że nasz nowy projekt nie jest wymierzony w żadną opcję polityczną reprezentowaną w Radzie Miasta. Jest formułą otwartą dla wszystkich, którzy zmęczeni lokalną „małą” polityką chcieliby w oderwaniu od dyscyplin klubowych i partyjnych wspólnie pracować dla dobra miasta realizując własne projekty i pomysły. Nie zamierzamy robić rewolucji personalnych w Radzie budując sojusze polityczne.Chcemy wspierać wszystkie rozsądne projekty dla Kołobrzegu pokazując, że można inaczej funkcjonować w realiach samorządowych i przywrócić normalność oraz prawdziwą wartość słowu samorządowiec.”

Z poważaniem Klub Radnych „Nowy Kołobrzeg” – Adam Hok, Agnieszka Trafas, Kamil Barwinek, Łukasz Zięba

3 komentarze

Napisz komentarz
  1. 28 maja, 14:42 dobromir

    cyrk na kółkach

    Reply this comment
  2. 28 maja, 20:10 Olaf

    Jeżeli szef sztabu wyborczego Jacka Woźniaka takie manewry robi to ciężko to zrozumieć, na mieście mówi się o nim, że to 4 dziecko Woźniaków Pięknie się im odpłacił. Widać niezłą ofertę dostał, bo za darmo nie dał się przekonać. A skoro pani prezydent mówi o merytorycznej pracy, to niech się po prostu do niej weźmie!

    Reply this comment
    • 28 maja, 22:27 Graf11

      A co mu mógł j. woźniak zaoferować więcej? Jak mówi Błaszczyk wybrał pragmatycznie. Sam woźniak go tego nauczył

      Reply this comment

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend