Berlińska Polonia zorganizowała zbiórkę dla fundacji Ogon do Góry. „Jestem pod wrażeniem. Nie spodziewałam się takiego odzewu”

Fundacja Ogon do Góry otrzymała niezwykłą przesyłkę – ok. 250 kilogramów karmy, akcesoria do pielęgnacji zwierząt i koce dotarły wczoraj do Kołobrzegu z Berlina. Organizatorkami akcji były Danuta Nowak i Sara Sztochniałek, Polki mieszkające za naszą zachodnią granicą.

– Dzisiaj rano przyjechał do nas transport prosto z Berlina! – pochwaliły się wczoraj na facebookowym profilu fundacji Ogon do Góry wolontariuszki. – Cała masa karmy suchej, mokrej, koce, akcesoria dla psów i kotów. Jesteśmy zszokowane tą ilością i tym ile osób zaangażowało się w akcję zbiórki! Całą tę lawinę dobroci rozkręciły Danuta Nowak i Sara Sztochniałek oraz ich pomocnikom – serdecznie dziękujemy.

Żeby zebrać taką masę karmy i potrzebnych do ratowania bezdomnych czworonogów rzeczy w Berlinie powstały cztery punkty zbiórki. Apel o dołączenie do akcji był rozpowszechniany m.in. wśród społeczności skupionej wokół magazynu „Berlin Po Polsku”.

– Jestem pod wrażeniem, bo nie spodziewałam się aż takiego odzewu. Dziękuję wszystkim, którzy się włączyli w akcję pomocy dla zwierzaków. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze większy. Szykujemy dużo niespodzianek w związku z tym. – mówi Danuta Nowak, jedna z inicjatorek akcji.

 

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend