Regaty Smoczych Łodzi na Parsęcie. Zacięta walka do ostatniego pchnięcia wiosłem!

You are currently viewing Regaty Smoczych Łodzi na Parsęcie. Zacięta walka do ostatniego pchnięcia wiosłem!

Cóż to była za walka! Na Parsęcie przeprowadzono dziś Regaty Smoczych Łodzi, które jak co roku przyciągnęły nad rzekę zawodników, kibiców i całe rodziny. Emocji nie brakowało od pierwszych startów, a niektóre pojedynki rozstrzygnęły się dopiero na ostatnich metrach.

Jednym z najbardziej zaciętych biegów była rywalizacja Gwardii Krasnala i Żuków, czyli chłopaków z siłowni. Obie osady od początku narzuciły mocne tempo i walczyły o zwycięstwo do ostatniego pchnięcia wiosłem. Na mecie o zaledwie dwie sekundy szybciej zameldowali się Żuki, ale brawa należały się obu załogom.

Tegoroczne wyścigi to nie tylko sportowa rywalizacja, ale też świetna zabawa i widowiskowa oprawa. Drużyny przygotowały się nie tylko kondycyjnie. Zawodnicy karate wystartowali w białych kimonach, krasnale założyły kolorowe czapeczki. Drużyny popisały się też kreatywnością w wymyślaniu sobie nazw – takich jak na przykład Smoczy Chaos.

Na rzece dwie łodzie ścigają się równolegle na odcinku pomiędzy miejskimi fontannami. Choć trasa liczy około 200 metrów, każdy bieg wymaga pełnej koncentracji, równego rytmu i współpracy całej osady. Najlepsze drużyny pokonują dystans w czasie około półtorej minuty, ale o wyniku często decydują detale: mocny start, równe tempo bębna i finisz bez utraty rytmu.

Nad Parsętą od rana kibice ustawili się wzdłuż bulwaru, dopingując kolejne załogi, a na wodzie nad bezpieczeństwem uczestników czuwały służby. W tle słychać by lo bęben, okrzyki zawodników i reakcje publiczności, która żywo reagowała na każdy wyrównany finisz.

Tekst zaktualizujemy o oficjalne wyniki po ich ogłoszeniu przez organizatorów.

___________

Dodaj komentarz