Urzędnicy w magistracie otworzyli koperty z ofertami na dostawę energii elektrycznej dla miasta. Cena musiała ich mocno zdziwić, nawet jeżeli zakładali, że szykuje się spora podwyżka.
Miasto przeznaczyło na zakup energii w ciągu kolejnych 24 miesięcy 6,5 mln zł. To ponad dwa razy więcej niż dotąd. Można więc było mieć nadzieję, że któraś ze złożonych ofert zmieści się w tej kwocie. Nic z tego. Najtańsza oferta, którą złożyła Energa Obrót, opiewa na 9,5 mln zł, najdroższa na 13 mln, a dwie pozostałe na 10 milionów z haczykiem. Jeżeli miasto zaakceptuje najtańszą ofertę w przeliczeniu na rok będzie płaciło za energię ponad 4,8 mln zł za, czyli 1,8 mln więcej niż zakładano. Przypomnijmy, że dotychczas za energię płacono 1 mln 300 tys. rocznie. To wzrost o 3,5 raza!
-Trzeba być realistą – mówi naszemu portalowi Michał Kujaczyński, rzecznik magistratu zapytany przez nas, czy miasto planuje powtórzyć przetarg – W obecnej sytuacji kolejny przetarg może przynieść jeszcze wyższe stawki.
A dopytywany przez nas, co to oznacza dla zwykłego mieszkańca Kołobrzegu, odpowiada: – Jeżeli oferta została złożona prawidłowo i miasto za zgodą Rady Miasta ją przyjmie, będziemy musieli dokonać przesunięć w budżecie. Mówiąc wprost: skądś będziemy musieli zabrać, żeby dołożyć do rachunku za energię. Ale w tej chwili na takie szczegóły jest jeszcze za wcześnie.
Energia ma być dostarczana do 160 punktów poboru. Są to m.in. Urząd Miasta, obiekty MOSiR, oświetlenie ulic i chodników, iluminacje obiektów takich jak molo czy ratusz, szkoły podstawowe i przedszkola.
ale jak Miasto podniosło ceny mieszkańcom do maximum 300% za odpady, to było ok prawda?
A wcale tyle podnosic nie musiało.