Gitarzysta przepytał Adama Herbowskiego

Poczytny, branżowy magazyn Gitarzysta wziął na cel Adama Herbowskiego. Kołobrzeskiego muzyka przepytał Wojtek Wytrążek.

Na zdjęciu Adam Herbowski (z lewej) podczas koncertu charytatywnego Szlachetnej Paczki w Kołobrzegu.

Adam Herbowski od niedawna jest gitarzystą w zespole Andrzeja Nowaka, Złe Psy. Nie mogło więc zabraknąć pytania o tę współpracę.

Wojtek Wytrążek: Złe Psy zasadniczo wywodzą się z Opola, a Ty pochodzisz z Kołobrzegu – jak radzicie sobie z odległościami?

Próby mamy w Opolu i tu były największe obawy za strony Andrzeja – odpowiada Adam Herbowski – Trochę mi zeszło, zanim wyjaśniłem, że to nie jest jego problem tylko mój – w rezultacie zaryzykował i chyba nie żałuje. Fakt, że nie jest łatwo, ale ja też żyję tylko z muzyki grając i ucząc, więc, nie mam ścisłych ograniczeń czasowych. Wsiadam w pociąg jak za dawnych lat, bo prawo jazdy mam dopiero ze cztery lata, a grałem w zespołach w Krakowie, Szczawnicy, Katowicach, jadę na parę dni i próbujemy. Udaje nam się spotykać co dwa tygodnie, ale wtedy nie ma litości – walczymy od rana do wieczora. Jedynie mojej rodzince może to doskwierać, bo mało mnie widzą i tu dziękuję mojej żonie Marcie za wyrozumiałość i wsparcie. W dobie internetu nie ma chyba już przeszkód z odległością – zdarzało mi się przyjeżdżać w dzień koncertu i grać bez próby. W Złych Psach nie robimy takiej partyzantki, bo wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. Nie tylko ja dojeżdżam. Darek Kamiński (bas) jest z Krakowa i on gra z nami próby, bo wiadomo, że Wojtek Pilichowski cały czas gdzieś w świecie siedzi. Tak samo jeśli chodzi o sekcję dętą, oni też muszą się zjechać.

Cały wywiad TU

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend