Szybka jazda hulajnogami po chodnikach, promenadzie i parkowych alejkach budzi obawy o bezpieczeństwo pieszych. Kołobrzeg przygotowuje zmiany w regulaminach miejskich parków i zabiega o wprowadzenie znaku drogowego zakazującego wjazdu hulajnóg elektrycznych. Władze miasta oczekują też szerszych rozwiązań na poziomie krajowym.
O propozycjach dotyczących bezpieczeństwa pieszych mówiono podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Urzędzie Miasta. Uczestniczyli w niej prezydent Anna Mieczkowska, jej zastępczyni do spraw gospodarczych Ewa Pełechata oraz komendant Straży Miejskiej Mirosław Kędziorski.
Hulajnogi elektryczne stały się popularnym sposobem przemieszczania się po mieście. Ich użytkownicy korzystają jednak również z przestrzeni, w których piesi powinni móc spokojnie spacerować. W uzdrowisku, do którego przez cały rok przyjeżdżają kuracjusze, a latem dodatkowo tysiące turystów, pogodzenie potrzeb wszystkich uczestników ruchu jest szczególnie istotne.
– To nie jest tak, że my jesteśmy przeciwnikami hulajnóg elektrycznych, ale po prostu uważamy, że powinno być to uregulowane raz na zawsze – mówiła Anna Mieczkowska.
Miasto chce zacząć od zmian w regulaminach miejskich parków. Przygotowywany projekt uchwały przewiduje zakaz poruszania się po nich hulajnogami elektrycznymi, z wyjątkiem wyznaczonych dróg dla rowerów. Propozycja ma zostać przedstawiona radnym.
Dotychczasowe działania samorządu obejmowały przede wszystkim hulajnogi na wynajem. Jak przypomniała prezydent, Kołobrzeg podpisał porozumienia z trzema operatorami. Wyznaczono około 50 miejsc parkowania oraz obszary wyłączone z jazdy, obejmujące promenadę i ścisłe centrum.
Takie ustalenia nie rozwiązują jednak problemu prywatnych hulajnóg. Ich właścicieli nie obejmują ograniczenia wprowadzane przez operatorów w systemach wypożyczania.
Dlatego Kołobrzeg wystąpił do Związku Miast Polskich z propozycją wprowadzenia odrębnego znaku drogowego zakazującego wjazdu hulajnóg elektrycznych. Anna Mieczkowska przedstawiła postulat podczas piątkowego posiedzenia zarządu ZMP.
Jak wyjaśnia magistrat, obecnie brakuje osobnego znaku, który pozwalałby wyłączyć ruch hulajnóg bez jednoczesnego ograniczania ruchu innych pojazdów, na przykład rowerów. Miasto proponuje więc uzupełnienie rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych i zabiega o poparcie ZMP dla tej zmiany.
Nowy znak mógłby być wykorzystywany przy ustalaniu organizacji ruchu w miejscach szczególnie uczęszczanych przez pieszych. Wśród przykładów wskazywane są zatłoczone ciągi spacerowe oraz okolice portu pasażerskiego. Konkretne lokalizacje wymagałyby wcześniejszej analizy.
Prezydent zwróciła uwagę również na plac przy latarni morskiej – przestrzeń bez samochodów, w której zagrożenie mogą stwarzać szybko poruszające się hulajnogi.
– Chodnik to jest miejsce, gdzie pieszy powinien czuć się bezpiecznie – podkreślała.
Anna Mieczkowska zaznaczyła, że osobiście oczekuje dalej idących ograniczeń dotyczących poruszania się urządzeniami o napędzie elektrycznym po chodnikach. To jej stanowisko w dyskusji o przyszłych zmianach prawa. Przygotowywana przez miasto propozycja dotyczy natomiast parkowych regulaminów i nowego znaku drogowego.
Skalę problemu pokazują ogólnopolskie statystyki. Według danych opublikowanych przez Komendę Główną Policji w 2025 roku doszło do 1158 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych. Zginęło w nich 11 osób, a 1055 zostało rannych. Dane obejmują wszystkie takie wypadki w kraju, nie tylko potrącenia pieszych.
Kołobrzeg chce wykorzystać możliwości, które ma jako samorząd, zaczynając od parkowych regulaminów. Wprowadzenie osobnego znaku drogowego i szerszych narzędzi kontroli wymaga decyzji na szczeblu krajowym.
