Z daleka jeszcze wyglądają dobrze, ale wiele z nich jest już popękanych. Niebieskie kosze na śmieci znikają z centrum Kołobrzegu. Zastępują je większe, betonowe konstrukcje, które trudniej zniszczyć, przewrócić czy wrzucić do rzeki. Miasto zamówiło 35 nowych koszy, a także 43 ławki.
Niebieskie pojemniki są już wysłużone. Jak wyjaśniają urzędnicy, problemem jest nie tylko ich wiek, ale również dewastacje. Tworzywo, z którego wykonano stare kosze, jnie jestognioodporne. Nowe mają być znacznie solidniejsze: betonowe, z metalową pokrywą i drewnianymi elementami dekoracyjnymi. Każdy ma ważyć co najmniej 240 kilogramów. Taki ciężar ma zapewnić stabilność bez dodatkowego mocowania i utrudnić wandalom przestawianie czy wyrzucanie pojemników.
Nowe kosze przede wszystkim do centrum
Miasto kupiło 35 koszy o pojemności od 120 do 140 litrów. Są wyposażone w daszek, popielnicę oraz wyjmowany metalowy wkład ułatwiający opróżnianie.
Nowe pojemniki trafią do centrum miasta. Nie wszystkie zdejmowane niebieskie kosze zostaną jednak wyrzucone. Te, które nadal nadają się do użytku, mają zostać ustawione w innych miejscach Kołobrzegu.
Przetarg na dostawę betonowych koszy wygrała warszawska spółka Investim. Jej oferta wyniosła 97 120,80 zł brutto, czyli około 2775 zł za sztukę wraz z dostawą.
Ławki zastąpią te zniszczone
Miasto zamówiło również 43 ławki: 40 metalowych, z profilowanym oparciem i podłokietnikami, oraz trzy okrągłe, z drewnianymi siedziskami i oparciami.
Nie ma jednej listy miejsc, w których zostaną ustawione. Jak wyjaśnia rzecznik miasta, mają być wykorzystywane na bieżąco do zastępowania zniszczonych ławek. Miastu zależy przy tym na ujednoliceniu ich wyglądu.
Dostarczy je firma Konstalmet Piosek z Gąsiorowic. Wartość wybranej oferty to 138 928,50 zł brutto. Do tego dochodzi zakup 35 metalowych wkładów i 35 pokryw do koszy betonowych. Tę część zamówienia wygrała firma PPH Skatom z Dobrzan z ofertą za 15 498 zł brutto.
Łącznie zwycięskie oferty na ławki, kosze i ich wyposażenie opiewają na ponad 251,5 tys. zł brutto.
