Zmieniają się obyczaje, a wraz z nimi także kościelne tradycje. Malejąca liczba praktykujących wiernych i coraz rzadsze przyjmowanie wizyty duszpasterskiej sprawiają, że parafie szukają nowych sposobów dotarcia do mieszkańców. W Kołobrzegu jedna z nich zdecydowała się na krok, który – zdaniem wielu – jest znakiem czasów.
Parafia Miłosierdzia Bożego przy Mieszka I wprowadziła modyfikację tegorocznych zasad kolędowania. W świątyni pojawiły się specjalne druczki zaproszeń – po ich wypełnieniu należy wrzucić je na tacę do 11 grudnia. Kołobrzeg nie jest pierwszy – w kraju tradycyjna kolęda coraz częściej odbywa się tylko na zaproszenie.
– Ksiądz na koniec niedzielnej mszy poinformował wiernych, że przy wyjściu mogą wziąć taki druczek zaproszenia, który po wypełnieniu należy wrzucić na tacę – relacjonuje nam w rozmowie telefonicznej jedna z naszych Czytelniczek. – Moim zdaniem to bardzo dobry pomysł. W mojej klatce na kilkanaście rodzin chyba tylko cztery przyjmują kolędę.
Dotąd to parafianie dostawali informację, którego dnia mogą spodziewać się wizyty księdza. Teraz kościół prosi ich, by dużo wcześniej poinformowali, czy chcą przyjąć kolędę wypełniając zaproszenie dla księdza.
Taka informacja pojawiła się też na stronie internetowej parafii:
Od tego roku Wizyta Duszpasterska – kolęda będzie odbywała się w zmienionej formie. Prosimy, aby każdy kto wyraża chęć wizyty duszpasterskiej, dał temu wyraz wypełniając specjalnie przygotowany do tego celu druk, który będzie można złożyć na tacy do 11.12.2025r. podczas niedzielnej Mszy Św. Druki znajdują się w koszykach przy gazetach.
Kolęda – tradycja, która ewoluuje
W kościele katolickim „kolęda” oznacza wizytę duszpasterską – potocznie nazywaną „chodzeniem po kolędzie”. Kapłan odwiedza wówczas domy wiernych, modli się razem z rodziną, błogosławi mieszkanie i życzy pomyślności na nowy rok. To także okazja do rozmowy o codziennych problemach oraz budowania więzi między parafianami a duchowieństwem.
Choć tradycja jest wielowiekowa, ostatnie lata pokazały, że coraz mniej osób decyduje się na takie spotkanie. Powody są różne: bardziej indywidualne podejście do religii, brak czasu, zmiany społeczne czy po prostu chęć zachowania prywatności.
Dlatego coraz więcej parafii próbuje dostosowywać zwyczaje do nowych realiów. Kołobrzeski pomysł wpisuje się w ten trend – ma dać wiernym większy komfort i możliwość świadomego wyboru.