Odbiór śmieci się poprawia. Prezydent: chciałbym przeprosić tych wszystkich, którzy odczuli niedogodności

– Było źle, a po miesiącu jest nieźle, ale kosztowało nas to bardzo dużo nerwów. – tak zaczął dziś rano spotkanie z dziennikarzami prezydent Kołobrzegu, Janusz Gromek  –  Chciałbym jeszcze raz przeprosić tych wszystkich, którzy odczuli niedogodności.

Spotkanie dotyczyło gospodarki odpadami. Ta wciąż nie funkcjonuje jak należy. Przypomnijmy, problemy z wywozem śmieci na czas trwają od 1 lipca, kiedy to obowiązek ich odbioru z nieruchomości zamieszkałych w Kołobrzegu przejęła od Miejskiego Zakładu Zieleni, Dróg i Ochrony Środowiska firma ATF z Mirosławca, która wygrała miejski przetarg.

Zdaniem prezydenta na sytuację wpłynęła też m.in. zmiana zasad segregacji odpadów – kiedyś były trzy frakcje, teraz jest pięć.  – Ponadto firma, która wygrała przetarg  nie spodziewała się, że Kołobrzeg to nie jest mała mieścina, a tym bardziej w sezonie. Dlatego na początku polegli. – mówił prezydent.

Dziś nie działa jeszcze system geolokalizacji śmieciarek. ATF czekają więc kary finansowe, które miasto naliczy zgodnie z zawartą umową. Firma, zdaniem miejskich urzędników, nie reaguje też tak płynnie jakby oczekiwano, na zmiany zgłaszane przez właścicieli nieruchomości. A tych tylko w minionym tygodniu do Urzędu Miasta zgłoszono ponad 300.

– Początek był bardzo trudny. W tej chwili sytuacja poprawiła się na nieruchomościach wielomieszkaniowych. Na domkach jednorodzinnych jest trochę gorzej. – mówił z kolei obecny na konferencji naczelnik Wydziału Komunalnego, Karol Królikowski – Firma przyjęła założenie, że będą odbierać odpady po częstotliwościach minimalnych. My nakazaliśmy zwiększenie tych częstotliwości i od tego tygodnia frakcja czarna i żółta mają być odbierane co tydzień. W tym tygodniu ma się też pojawić nowy harmonogram.

Prezydent odniósł się też do słów działaczy Prawa i Sprawiedliwości, którzy podczas piątkowej konferencji „za horror śmieciowy” i przegrany przez Miejską Zieleń przetarg na wywóz śmieci,  obwinili właśnie Janusza Gromka. – Jestem prezydentem i biorę to na siebie – skomentował krótko – Musiałem się stosować do prawa, a prawo zamówień publicznych jest prawem.

Na koniec prezydent zareagował też na zapowiedź przedstawicieli PiS, że jeżeli wygrają wybory, będą się starać wybudować poza granicami miasta nową segregownię.

– W przypadku naszego RIPOku (chodzi o Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów w Korzyścienku – dop. red.)  jest on ujęty w wojewódzkim planie zagospodarowania i od 2010 roku naszymi pismami do Agencji Nieruchomości Rolnych, rozmowami z wójtami i prezesem „Zieleni” próbowaliśmy znaleźć jakikolwiek teren pod nowy RIPOK. Niestety, już na samym początku pojawiały się protesty mieszkańców danej gminy. Przykładem może być choćby Nowogardek, gdzie kiedyś miało być miejsce składowania śmieci, a którego mieszkańcy powiedzieli, że nie wpuszczą nas tam i nie pozwolą na to. Podobnie było w Gościnie. A rozmowy z wójtami o budowie nowego RIPOku kończyły się na etapie finansowania, bo gminy nie chcą dołożyć choćby złotówki.

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend