Zdaniem PiS: Horror śmieciowy w środku lata zafundował nam prezydent Kołobrzegu

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości nie mają wątpliwości kto zafundował kołobrzeżanom śmieciowy bałagan w środku lata. Odpowiedzialnością za niego obarczają prezydenta Kołobrzegu. – Zabrakło wyobraźni – przekonywali podczas dzisiejszej konferencji działacze PiS.

Na zdjęciu Maciej Bejnarowicz, kandydat na prezydenta Kołobrzegu, który wystartuje w najbliższych wyborach z poparciem PiS (od lewej) oraz politycy PiS: Henryk Carewicz, radny wojewódzki i Krzysztof Plewko, radny Rady Miasta.  

Bałagan śmieciowy trwa od 1 lipca kiedy to obowiązek odbioru śmieci z nieruchomości zamieszkałych w Kołobrzegu przejęła od Miejskiego Zakładu Zieleni, Dróg i Ochrony Środowiska firma ATF z Mirosławca, która wygrała miejski przetarg.
– Gospodarka odpadami po prostu nie działa. Mieszkańcy zgłaszają ogrom problemów – mówił na początku spotkania z dziennikarzami Henryk Carewicz, radny wojewódzki – Niedopuszczalne jest aby mieszkańcy chodzili do urzędu i sami prosili o odbiór odpadów.

-Horror śmieciowy, który został nam zafundowany przez prezydenta nie jest przypadkiem. Prezydent ma cały arsenał narzędzi do tego by nie dopuścić do takiej sytuacji. – mówił z kolei Maciej Bejnarowicz, kandydat na prezydenta Kołobrzegu, który w najbliższych wyborach samorządowych startuje z poparciem PiS – Problem w tym, że nie dopilnowano by Zieleń Miejska w sposób realny mogła świadczyć nadal te usługi. Zadaniem prezydenta było niedoprowadzenie do sytuacji wyprowadzenia tej usługi poza miasto Kołobrzeg. Jeżeli nie można było jej zlecić  Zieleni Miejskiej, należało zrobić wszystko, dosłownie wszystko aby ten przetarg wygrać. Nie stać Kołobrzegu na wytransferowanie ponad 10 milionów złotych poza miasto, do spółki, która jest spółką zewnętrzną, nie zna miasta i jego realiów. W tej dziedzinie jest to atut, który Zieleń Miejska potrafiła wykorzystać.

Tyle o tym co powinno lub mogło być. Ale skoro mleko już się rozlało przedstawiciele PiS mają też radę jak teraz powinien zachować się prezydent, by sytuację w końcu naprawić. – Miasto musi stanąć na wysokości zadania i porozumieć się z firmą, która od 1 lipca odbiera odpady – mówili zgodnie – Usiąść do stołu, powołać sztab kryzysowy. Nie wolno się obrażać, szukać wszędzie winnych, przekładać terminy spotkań i wymieniać się oświadczeniami.

Działacze PiS podczas dzisiejszego spotkania zapowiedzieli też, że gospodarka odpadami trafi do ich programu wyborczego, który będą realizować jeżeli wygrają wybory. Jak mówili, rozwiązania, które zostaną w nim przedstawione mają rozwiązać problem śmieci „raz na zawsze”. Szczegółów tego programu dziś nie znamy. Mamy je poznać najwcześniej we wrześniu. Jedyne co dziś zdradzili przedstawiciele PiS to powrót do starego pomysłu wyprowadzenia poza granice miasta Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów, która funkcjonuje w Korzyścienku i która ich zdaniem jest przestarzała i nie spełnia stawianych przed nią wymagań.

– Będziemy się starali wybudować segregownię z prawdziwego zdarzenia, która w przyszłości rozwiąże nasze problemy – zapowiedział Krzysztof Plewko, radny PiS w Radzie Miasta.

Swoją konferencję w sprawie śmieci zapowiedział też prezydent Kołobrzegu. Janusz Gromek ma się spotkać z dziennikarzami w poniedziałek o godz. 9.

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend