Po poniedziałkowej wizycie w amfiteatrze: remont to chyba za mało

Po blisko 15 latach amfiteatr przy ul. Fredry wraca do miasta. To największa tego typu scena plenerowa w Kołobrzegu. Jednorazowo na widowni może zasiąść 3,5 tysiąca osób.
Regionalne Centrum Kultury już niedługo będzie zarządzać obiektem. Dostanie go prawdopodobnie na 2 lata. W tym czasie urzędnicy mają postarać się o pieniądze z zewnątrz lub inwestora, który zapłaciłby za remont obiektu.
– Fundamenty siadają, ściany nośne są popękane, są zagrzybione, pozalewane. – mówi dyrektor RCK Tadeusz Kielar, który razem z przedstawicielami Urzędu Miasta i miejskim plastykiem w poniedziałek był na wizji lokalnej obiektu.

Wnioski wydają się jednoznaczne: stan budynku jest taki, że teoretycznie łatwiej byłoby postawić tu nowy obiekt niż remontować ten.  
 – Scena będzie swoją rolę pełnić, ale chciałbym aby podobnie jak w Świnoujściu zadaszyć widownię i w ten sposób uniezależnić się od warunków pogodowych. – dodaje T. Kielar.

Zmienią się zasady dzierżawy punktów handlowych przed amfiteatrem. Propozycję umowy na kolejny sezon dostały na razie tylko 3. Na resztę, około 8 kolejnych punktów handlowych, będzie ogłoszony przetarg. Potencjalni najemcy będą jednak musieli wcześniej zaakceptować warunki estetyczne jakie postawi im miejski plastyk. Będą one dotyczyły wyglądu stoisk.
Co się będzie działo w amfiteatrze? Program imprez powstanie w pierwszym kwartale przyszłego roku. Ale jak powiedział nam dyrektor RCK propozycje koncertów już są.

Pod względem artystycznym amfiteatr zachowa profil do którego już nas przyzwyczaił. – To będzie bardziej popularna forma rozrywki – mówi T.Kielar – Amfiteatr ma swoją specyfikę i ją zachowamy. Będą więc kabarety i prawdopodobnie RoCK Festiwal. 15 dni w całym sezonie i tak jest zarezerwowane na Sunrise i na Interfolk.
Formalnie RCK przejmie amfiteatr 1 stycznia 2017 roku.   

Fot. Facebook/amfiteatrkolobrzeg

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend