Problemy tuż obok domu. Z czym mieszkańcy Zamościa przyszli na spotkanie z prezydent Kołobrzegu?

You are currently viewing Problemy tuż obok domu. Z czym mieszkańcy Zamościa przyszli na spotkanie z prezydent Kołobrzegu?
  • Post category:Hot
  • Post comments:0 Komentarzy

Kałuża, która zostaje po każdym deszczu. Przystanek, na którym po zmroku nie da się odczytać rozkładu jazdy. Spacerowa trasa bez jednej ławki. Takie sprawy mieszkańcy Zamościa przynieśli w środę, 23 września, na spotkanie z prezydent Kołobrzegu Anną Mieczkowską. Pytali też m.in. o Park Południowy i korki przy nowym parkingu na ul. Portowej.

Spotkanie odbyło się w Przedszkolu Miejskim nr 1 przy ul. Zygmuntowskiej. Razem z prezydent na pytania odpowiadali jej zastępczyni ds. gospodarczych Ewa Pełechata, urzędnicy, komendant Straży Miejskiej i dzielnicowy. Mieszkańcy mówili przede wszystkim o tym, co przeszkadza im na co dzień, tuż obok domu.

– Czy te przystanki autobusowe kiedyś uzyskają doświetlenie tych gablot? Bo naprawdę nie widać rozkładu i jest ciemno – padło pytanie z sali.

Jak wyjaśniono, miasto zrobiło przegląd wiat. Część ma instalację do podświetlenia rozkładów, część nie ma jej wcale. Są też przystanki, w których oświetlenie przygotowane do zasilania z paneli fotowoltaicznych już nie działa. Tam, gdzie miasto prowadzi prace drogowe i jest taka możliwość, chce podłączać wiaty do sieci, np. do lamp. Problem w tym, że nie wszystkie uliczne lampy należą do miasta, a wykonanie nowego przyłącza może trwać około półtora roku. Zapowiedziano, że przystanki będą podłączane stopniowo.

Padło również pytanie o Park Południowy, który ma powstać na terenie nieużytków między osiedlami Bajkowym i Europejskim.  Anna Mieczkowska mówiła, że miasto nadal negocjuje z wojskiem zamianę gruntów. W zamian za teren przyszłego parku zaproponowało działkę w rejonie ul. Mazowieckiej. Teraz obie nieruchomości mają zostać wycenione.

– Chciałabym to zamknąć do końca tego roku – powiedziała prezydent o staraniach o przejęcie terenu. Uprzedziła jednak, że na gotowy park trzeba będzie poczekać. Po zamianie gruntów potrzebne będą projekt i pieniądze na urządzenie około 12 hektarów przestrzeni rekreacyjnej. Według jej szacunków może to potrwać jeszcze trzy–cztery lata.

Na inny postulat mieszkańców odpowiedź padła od razu. Chodzi o ławki na wale przeciwpowodziowym wzdłuż Kanału Drzewnego, bliżej ul. Solnej.

– Tutaj nie ma ani jednej ławki. Ludzie jakieś tam koce przynoszą. Ławki można postawić, to jest bardzo szerokie. Żeby można było, idąc na spacer, sobie siąść – mówił jeden z mieszkańców. Prezydent obiecała, że ławki zostaną dostawione bez zwłoki.

Nie tylko Zamoście. Mieszkańcy pytali też o inne dzielnice miasta

Kolejny problem to brak stojaków rowerowych przy latarni morskiej. Jedna z mieszkanek opowiadała, że przez całe lato, gdy przyjeżdżała tam z wnukami, przypinała rowery do lamp. Przy dużej liczbie odwiedzających nawet tych miejsc brakowało. O stojaki pytano też w rejonie nowego parkingu wielopoziomowego przy ul. Portowej. Urzędnicy przekazali, że mają się pojawić przy okazji przygotowywanej przebudowy fragmentu ulicy.

Przy parkingu rozmowa szybko zeszła na samochody. Mieszkańcy pytali, czy dałoby się skierować wyjazd z obiektu inną drogą, bo latem ul. Portowa się korkuje.

Ewa Pełechata powiedziała, że po pierwszym sezonie funkcjonowania parkingu miasto miało przyjrzeć się organizacji ruchu wspólnie z policją. Według niej zarządzający obiektem przygotowują projekt połączenia umożliwiającego wyjazd od tyłu. Na razie, jak wyjaśniała, sprawę wstrzymują kwestie planistyczne. Dodała, że gdy ruch się blokuje, kierowcy bywają kierowani do wyjazdu tyłem parkingu.

O bezpieczeństwie mówił także mieszkaniec pracujący jako taksówkarz. Zwrócił uwagę na przejście dla pieszych przy ul. Towarowej, za bindażem.

– Jeżeli się jedzie tu od strony miasta, nie widać pieszych, jak wchodzą – mówił. Zaproponował przesunięcie przejścia albo ustawienie lustra. Podczas spotkania wyjaśniono, że przesunięcie utrudnia układ chodnika. Lustro wskazano jako możliwy sposób na poprawę widoczności.

Sporo emocji wywołała też ul. Mazowiecka, remontowana przez powiat. Jedna z mieszkanek wskazała miejsce przy ZAZ-ie, w którym po opadach zbiera się woda.

– Przy ZAZ-ie jest największa kałuża i wszyscy są mokrzy po każdym deszczu. (…) Tam przed remontem było to samo – mówiła.

Prezydent zapowiedziała, że miasto zbierze uwagi dotyczące dróg powiatowych zgłaszane podczas spotkań w dzielnicach. Następnie przekaże je staroście w jednym piśmie.

Kolejne spotkania z prezydent Kołobrzegu:

  • Radzikowo: czwartek, 24 września, godz. 17.00–18.00, Szkoła Podstawowa nr 6.
  • Podczele: piątek, 25 września, godz. 17.00–18.00, Szkoła Podstawowa nr 9.

Dodaj komentarz