Prokuratura i Komisja Badania Wypadków Lotniczych ustalą okoliczności tragicznego skoku ze spadochronem. W jego wyniku zginęły dwie kobiety

Okoliczności tragicznego skoku spadochronowego, w wyniku którego wczoraj zginęły dwie młode kobiety, ustala prokuratura. Wypadek w Kołobrzegu ma też zbadać Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w poniedziałek wieczorem w Kołobrzegu. Ze spadochronami skakały cztery osoby – dwóch mężczyzn i dwie kobiety. Wiatr ściągnął ich w morze tak, że zamiast lądować na plaży, wpadli do Bałtyku. Dwóm mężczyznom udało się wyjść z wody o własnych siłach. Kobiety nie były w stanie. Ratownicy wyciągali je z wody nieprzytomne. Reanimacja nie przyniosła efektu. Kobiety zmarły.

W akcji brali udział m.in. strażacy i Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa. Na miejscu byli też ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Śledczy ustalają teraz, jak doszło do wypadku i czy skoki ze spadochronem były odpowiednio zabezpieczane.

Organizatorem tragicznego lotu była toruńska firma „Tarm”. Jak powiedział Gazecie Wyborczej Marek Tarczykowski, właściciel firmy i doświadczony spadochroniarz (był członkiem spadochronowej kadry narodowej) wszystkie cztery osoby, które oddały skok, miały odpowiednią licencję i uprawnienia.

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Your e-mail address will not be published. Also other data will not be shared with third person. Required fields marked as *

*

Send this to friend