Przebudowa ulic 18 Marca i Zwycięzców zakończona. Na odbiór inwestycji poczekamy jednak do końca miesiąca

15 września zakończyła się duża przebudowa dwóch ulic w centrum miasta – ulicy 18 Marca i ulicy Zwycięzców. Nie oznacza to jednak, że są one w pełni przejezdne.

Wprawdzie prace drogowe się zakończyły, to inwestycja nie jest jeszcze odebrana. Nastąpi to 29 września. Wtedy jedne z głównych ulic w centrum miasta będą na powrót w pełni przejezdne.

Wykonawca inwestycji musi też jeszcze zgłosić do starostwa powiatowego gotowość zmiany organizacji ruchu kołowego.

Koszt całej inwestycji to 9 milionów 300 tysięcy złotych. Ponad 4 miliony złotych to dofinansowanie z Narodowego Funduszu Rozwoju Dróg Lokalnych.
Inwestycję wykonał na zlecenia miasta firma Domar z Biesiekierza.

1 Komentarz

Napisz komentarz
  1. 21 lutego, 07:56 Pan M

    Może zamiast powielać bezkrytyczny zachwyt kołobrzeskimi potworkami infrastrukturalnymi, dokonali byście Państwo rzetelnej analizy jak przez ostatnich kilkanaście lat zdewastowano infrastrukturę drogową miasta. Zaczęło się od ronda Solidarności które powstało w miejscu skrzyżowania z wyspą centralną. Z racji zmiany geometrii ruch spowolnił no i powstały korki (!). Co zrobiono w centrum – już widać. Do tego na ulicy Wschodniej, Wiosennej etc. W radosnej twórczości stojącej w sprzeczności z zasadami inżynierii ruchu, na terenie miasta kroku dzielnie dotrzymuje GDDKiA. Już nawet nie chcę pisać o modelowej metodyce uwzględniającej transport publiczny czy ruch pojazdów uprzywilejowanych w strukturze ruchu, na podstawie czego powinno się analizować zasadność projektu. Tymczasem w Kołobrzegu wszystkie nowe rozwiązania infrastrukturalne uderzają właśnie w komunikację miejską tak jak ronda na Toruńskiej, Żurawiej i Solnej – w bezpieczeństwo publiczne. To co zrobiono z ulicą Śliwińskiego woła o pomstę do nieba. Niski standard w jakim została odbudowana ulica wymusił ograniczenie tonażowe i w efekcie wyrzucenie z ulicy transportu zbiorowego. To wymaga debaty i zatrzymania tego pochodu ku transportowej katastrofie pod pretekstem modernizacji. Czy chodzi tylko o wydanie publicznych środków? Oby nie. Niezależnie jednak od motywacji mam wrażnie, że brakuje wizji, którą w mojej ocenie zastąpiły dziś niespójne działania prowadzone w asyście bałwochwalczej retoryki zagłuszającej świadomość zmarnowanych publicznych środków na nowe zatoki przystankowe, przebudowy ulic psujące ich standard, czy bezużyteczny placobeton zwany centrum przesiadek Bałtycka.

    Reply this comment

Napisz komentarz

zobacz wszystkie komentarze

Send this to friend