Rada Miasta odrzuciła petycję w sprawie zatrzymania budowy apartamentów przy Arciszewskiego

You are currently viewing Rada Miasta odrzuciła petycję w sprawie zatrzymania budowy apartamentów przy Arciszewskiego
  • Post category:Hot
  • Post comments:1 Komentarz

Rada Miasta Kołobrzeg zajęła się dziś głośną petycją mieszkańców dotyczącą zatrzymania zabudowy kolejnej działki przy ul. Arciszewskiego w dzielnicy Zachodniej przez zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. Chodzi o teren, na którym planowana jest budowa około 300 apartamentów. Pod petycją podpisało się około 770 osób.

Większość radnych poparła stanowisko Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, która wcześniej rekomendowała nieuwzględnienie petycji. Za przyjęciem uchwały w tej sprawie (tj. za odrzuceniem petycji) głosowało 14 radnych, 4 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu (imienny wynik głosowania na grafice pod tekstem).

Spór o działki przy Arciszewskiego

Petycja dotyczy jednej z najbardziej wrażliwych części Kołobrzegu – zachodniej, uzdrowiskowej dzielnicy miasta, w rejonie ul. Arciszewskiego, w sąsiedztwie szkół, terenów zielonych i ścieżki pieszo-rowerowej.

Mieszkańcy obawiają się budowy około 300 apartamentów, a co za tym idzie większego ruchu samochodowego, pogorszenia bezpieczeństwa dzieci i młodzieży oraz zniszczenia istniejącej infrastruktury i przyrody. Jednym z głównych problemów pozostaje również dojazd do planowanej inwestycji.

Radny Zawadzki wyłączył się z głosowania

Dyskusję rozpoczął radny Dariusz Zawadzki, który wrócił do decyzji planistycznych rady z 2018 roku.  Przypomnijmy, że radni zwiększyli wówczas dopuszczalny procent zabudowy oraz wysokość budynków, które mogą powstać na tym terenie, a uchwała została przyjęta jednogłośnie i bez dyskusji.

Jak zaznaczył, nie brał wtedy udziału w głosowaniu nad zmianą planu i dziś postąpił podobnie.

– W 2018 roku, kiedy ta zmiana planu zagospodarowania przestrzennego była wprowadzana pod obrady, nie głosowałem, nie brałem udziału w głosowaniu. I mimo że przychylam się do zdania Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, to tutaj też chciałbym wyłączyć się z głosowania – mówił Dariusz Zawadzki.

Plewko przeciwko odrzuceniu petycji

Przeciwko odrzuceniu petycji zagłosował radny Krzysztof Plewko. Przypomniał, że w 2018 roku poparł zmianę planu, bo – jak mówił – inwestor zapewniał wtedy, że przy okazji inwestycji będzie finansował budowę molo w dzielnicy Zachodniej. Nic nie wskazuje, żeby właściciel działki – który w międzyczasie się zmienił – miał wywiązać się z obietnicy.

– To mnie wtedy przekonało, żeby głosować za. Teraz wszystko wskazuje na to, że ta działka została sprzedana, jest inny właściciel. Czyli chodziło o to tylko, żeby uzyskać znacznie wyższą cenę i zarobić duże pieniądze – mówił radny.

Jak dodał, dlatego obecnie popiera petycję mieszkańców i głosuje przeciwko stanowisku komisji.

Prezydent: inwestor ma pozwolenie na budowę

Głos zabrała również prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska. Podkreśliła, że nawet ewentualna zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie przyniesie dziś oczekiwanego przez mieszkańców efektu, ponieważ inwestor ma już pozwolenie na budowę. Jak dodała, taki sam wniosek wynika z opinii prawnej.

– Dzisiaj obojętnie, czy petycja będzie przyjęta i będziemy jako Urząd Miasta przygotowywali zmianę planu, inwestor ma już, niestety, mówię to z całą odpowiedzialnością za swoje słowa, pozwolenie na budowę. Czasu się nie cofnie i trzeba spojrzeć prawdzie prosto w oczy – podkreśliła Anna Mieczkowska.

Dojazd pozostaje kluczowy

Radny Jacek Woźniak apelował do prezydent, by miasto konsekwentnie broniło swojego stanowiska w sprawie dojazdu do nieruchomości.

Prezydent odpowiedziała, że nie zamierza zmieniać organizacji ruchu w sposób, który pozwoliłby wykorzystywać obecną trasę pieszo-rowerową jako dojazd do planowanej inwestycji.

– Ja uważam, że dojazd tą drogą przy takiej organizacji ruchu nie jest możliwy, bo po prostu tam się jedzie ścieżką rowerową, na którą też wydaliśmy pieniądze publiczne – mówiła Anna Mieczkowska.

Prezydent dodała, że mieszkańcy zgłaszali przypadki rozjeżdżania ścieżki przez samochody.

– Auta, które tam przyjeżdżają, nie zadają sobie fatygi, żeby nie wjeżdżać na ścieżkę rowerową, tylko tę ścieżkę po prostu rozjeżdżają – powiedziała.

„Nie zmienię organizacji ruchu”

Anna Mieczkowska zapewniła, że nie podpisze się pod zmianą organizacji ruchu, która umożliwiłaby taki dojazd.

– Stoję na stanowisku, że nie zmienię organizacji ruchu, choć jest to nasza droga. Ostatnie pismo ze starostwa, które otrzymaliśmy w maju, sugerowało, że jeżeli my tego nie zrobimy, to zrobi to starosta. Więc jeżeli pan starosta będzie chciał to zrobić, to pewnie to zrobi. Natomiast ja obiecuję, że ja tego nie zrobię. Obiecałam to mieszkańcom – mówiła prezydent.

Potrzebny nowy łącznik

Zdaniem Anny Mieczkowskiej jedynym realnym rozwiązaniem problemu komunikacyjnego byłaby budowa nowego połączenia drogowego.

– Tam po prostu trzeba wybudować łącznik z ulicą Wylotową, bo inaczej się tego nie skomunikuje. Tam jest szkoła z oddziałami integracyjnymi, gdzie dzieci na wózkach są normą. Tam jest druga duża szkoła, gdzie uczniowie Zespołu Szkół Morskich też muszą dojechać, tak samo jak nauczyciele – wskazywała prezydent.

Wraca uchwała z 2018 roku

Dzisiejsza dyskusja po raz kolejny pokazała, że Rada Miasta mierzy się ze skutkami decyzji planistycznych z 2018 roku. To wtedy przyjęto miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu, który dziś umożliwia realizację inwestycji w zwiększonym zakresie.

Podczas sesji przypomniano, że uchwała została skierowana pod obrady na wniosek właściciela nieruchomości, a następnie przeszła procedurę planistyczną. Zgłaszane były uwagi mieszkańców, ale – jak wskazywano w dyskusji – dotyczyły przede wszystkim parametrów zabudowy, w tym jej wysokości, a nie całkowitego zakazu budowania.

Petycja odrzucona, problem zostaje

Rada Miasta większością głosów podjęła uchwałę w sprawie odrzucenia petycji, co w praktyce oznacza nieuwzględnienie postulatów mieszkańców.

Wynik głosowania w opisywanej tu sprawie:

 

Ten post ma jeden komentarz

  1. Olga

    Nie chcą słuchać głosu mieszkańców.
    Kraków pokazał co należy zrobić.

    Zróbmy to samo!!!!

Dodaj komentarz