Właściciel dawnej Marony odwołał się od decyzji Miejskiej Konserwator Zabytków w Kołobrzegu. Urzędniczka nakazała wykonanie szeregu robót budowlanych i prac konserwatorskich, które mają zabezpieczyć zespół budynków dawnej elektrowni miejskiej przy ul. ppor. E. Łopuskiego 26–28 przed dalszą degradacją. Sprawa trafi teraz do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Fot. Archiwum
Decyzja została wydana po kontroli obiektu. Stwierdzono podczas niej postępującą degradację zabytku, w tym nieszczelny dach, przecieki i zawilgocenia, zniszczone elementy elewacji, ubytki tynków, korozję elementów, uszkodzoną stolarkę oraz zły stan piwnic. Właściciel został zobowiązany do wykonania prac, które mają powstrzymać dalsze niszczenie budynku.
Dlaczego odwołanie trafia do ministra?
Choć decyzję wydała Miejska Konserwator Zabytków w Kołobrzegu, odwołanie nie trafia do prezydenta miasta ani do rady miasta. To standardowa procedura w sprawach ochrony zabytków.
Miejski Konserwator Zabytków wykonuje część zadań konserwatorskich powierzonych miastu na podstawie porozumienia z administracją rządową. W praktyce oznacza to, że może prowadzić kontrole i wydawać decyzje administracyjne dotyczące ochrony zabytków. Jedną z takich decyzji jest nakaz wykonania prac konserwatorskich lub robót budowlanych, jeżeli zabytek jest zagrożony zniszczeniem albo poważnym uszkodzeniem.
Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami wskazuje jednocześnie, że organem wyższego stopnia w takich sprawach jest minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego. Dlatego właściciel Marony odwołuje się właśnie do ministra.
Co dalej?
Minister może utrzymać decyzję w mocy, uchylić ją w całości lub części, umorzyć postępowanie odwoławcze albo przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia. Jeżeli minister utrzyma decyzję w mocy, właściciel będzie musiał wykonać nakazane prace w terminach wskazanych w decyzji.
Właścicielowi pozostanie jeszcze możliwość złożenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Jeżeli decyzja pozostanie wykonalna, a właściciel nie wykona nakazanych prac, konserwator będzie mógł dochodzić ich realizacji w trybie egzekucji administracyjnej.
Właścicielem obiektu jest Nickel Development z Poznania.
I tak będą się odwoływać, aż kolejny budynek będzie nadawał się tylko do rozbiórki. A deweloper zyska atrakcyjną działkę.
A miała być Marona kultury jak na Polską stolicę kultury przystało ….. ale nie wszystkim to się podobało