Mniej ludzi, pusta plaża, łatwiejszy dostęp do restauracji i noclegów. Wrzesień od lat jest dla wielu mieszkańców Kołobrzegu momentem, kiedy miasto wreszcie zwalnia po dwóch intensywnych miesiącach. Czy tak będzie nadal? Coraz więcej turystów także odkrywa zalety wypoczynku po sezonie. Wśród nich są rodziny z dziećmi. W internetowych dyskusjach pojawia się nawet dylemat: czy warto zabrać dziecko na kilka dni wakacji we wrześniu i później nadrabiać szkołę? W tym samym czasie MEN właśnie odrzuciło pomysł różnych terminów wakacji dla poszczególnych województw.
Lipiec i sierpień w Kołobrzegu wiążą się z tłokiem na plaży, kolejkami, pełnymi restauracjami i ulicznymi korkami. Przychodził wrzesień, rodziny z dziećmi wracały do domów, zaczynała się szkoła, Kołobrzeg zwalniał. To ulubiony moment wielu kołobrzeżan, którzy mają dość wakacyjnego tłoku. Ten podział coraz bardziej się zaciera.
Wrzesień zaczyna być traktowany nie jako miesiąc „po wakacjach”, ale jako kolejny dobry termin na urlop. I nie chodzi już wyłącznie o seniorów, kuracjuszy czy pary podróżujące bez dzieci.
„Czy dziecko dużo straci w szkole?”
W internetowych dyskusjach rodziców coraz częściej pojawia się argument, że wyjazd we wrześniu ma zalety, których trudno szukać w środku wakacji: jest spokojniej, łatwiej znaleźć nocleg, nie ma tak dużego tłoku, a ceny potrafią być wyraźnie niższe.
Sprawa komplikuje się, gdy dziecko chodzi już do szkoły.
W materiałach i dyskusjach publikowanych m.in. przez Onet rodzice spierają się właśnie o krótkie wakacje organizowane w czasie roku szkolnego. Część uważa, że kilka dni nieobecności można nadrobić, szczególnie jeśli dziecko dobrze sobie radzi. Inni odpowiadają, że wrzesień jest już normalnym miesiącem nauki i rodzinny wyjazd nie powinien być powodem opuszczania zajęć.
Dla rodzin z najmłodszymi dziećmi i przedszkolakami odpowiedź jest łatwiejsza, bo nie ogranicza ich szkolny kalendarz. Przy starszych dzieciach niższa cena i spokojniejszy kurort trzeba już zestawić z lekcjami i koniecznością nadrabiania materiału.
Wrzesień nad morzem nie jest już pusty
To nie jest wyłącznie zjawisko widoczne w komentarzach. We wrześniu ubiegłego roku media informowały, że coraz więcej turystów odwiedza Kołobrzeg również po wakacjach. W podsumowaniu września 2025 roku przez „Rzeczpospolitą” przedstawiciele branży turystycznej oceniali wówczas, że obłożenie hoteli nad morzem sięgało 70–90 proc. Ekspert rynku apartamentów wskazywał, że w weekendy ruch w Kołobrzegu i Świnoujściu niewiele różnił się od obserwowanego w szczycie sezonu.
Mieszkańcy czekają na wrzesień. Turyści też
Dla wielu osób mieszkających w miejscowościach turystycznych początek września ma szczególny urok. Plaża robi się luźniejsza. Łatwiej przejść promenadą. Znikają wakacyjne korki. Do restauracji można wejść bez długiego czekania.
Teraz dokładnie te same rzeczy zaczynają być atutami reklamującymi wrześniowy urlop.
Wakacje na tury mogłyby zmienić sezon jeszcze bardziej
Przypomnijmy, że poseł Piotr Uruski zapytał Ministerstwo Edukacji Narodowej o możliwość wprowadzenia różnych terminów wakacji letnich dla poszczególnych województw, podobnie jak dzieje się to w przypadku ferii zimowych. Jednym z argumentów była właśnie kumulacja ruchu turystycznego. Dziś uczniowie w całym kraju zaczynają i kończą letnią przerwę w tym samym czasie, dlatego rodziny ruszają na urlopy przede wszystkim w lipcu i sierpniu.
W odpowiedzi resort poinformował, że nie planuje ani zmiany obecnego modelu, ani wprowadzenia różnych terminów wakacji dla województw.